Dalida była jedną z największych gwiazd lat 70. ubiegłego wieku. Wydawało się, że ma świat u swoich stóp. Zjawiskowa uroda, piękny głos, uwielbienie fanów… Jednak artystce zabrakło tego, co najważniejsze: miłości. Tragedie doprowadziły ją do samobójstwa. Dokładnie zaplanowała swoją śmierć. 

Miała zostać sekretarką i poświęcić się pracy w administracji. Los zdecydował inaczej: została modelką, a później – uwielbianą w całej Europie wokalistką. Idealne życie? Bynajmniej! Chociaż Dalida rozpaczliwie poszukiwała drugiej połówki, nie dane było jej zaznać szczęścia w miłości. Jak zakończyły się wszystkie związki piosenkarki? Nigdy nie doszła do siebie po serii tragedii… Ta historia wyciśnie wam łzy z oczu.

Dlaczego Dalida popełniła samobójstwo?

Pierwszym mężem pięknej piosenkarki był dziennikarz Lucien Morisse. Niestety, stosunki między parą szybko zaczęły się psuć. Ostatecznie Dalida porzuciła partnera, by związać się z malarzem Jeanem Sobieskim. Kilka lat później dotarła do niej tragiczna wieść o samobójczej śmierci Luciena. 

Jednak i związek z Jeanem okazał się pomyłką, a Dalida wpadł  w ramiona pewnego włoskiego śpiewaka. Luigi Tenco jednak podzielił los jej byłego męża – zabił się przez strzał w głowę. Mogłoby się wydawać, że nad artystką ciążyła klątwa! Wydawało się, że do artystki wreszcie uśmiechnęło się szczęście, gdy poznała Richarde’a Chanfray’a. Jednak w przeciwieństwie do poprzednich partnerów Dalidy nie zajmował się ani sztuką, ani dziennikarstwem. Był iluzjonistą, a także miłośnikiem alchemii. 

Niestety, Richarde okazał się niezwykle zazdrosnym partnerem. Jego zachowanie i nieustanne oskarżenia zmęczyły artystkę, która postanowiła zakończyć toksyczny związek. Zaledwie dwa lata później Chanfray – razem z nową dziewczyną – popełnił samobójstwo poprzez celowe otrucie toksycznymi spalinami siebie i kobiety. 

Wszystkie tragedie doprowadziły Dalidę do depresji. Zniknęła piękna i pełna temperamentu piosenkarka, której głos porywał miliony. Kobieta z wielką starannością zaplanowała swój koniec. Śmierć miała miejsce 2 maja 1987 roku. Tego dnia Dalida poprosiła gosposię, by wcześniej zakończyła pracę. Wykonała staranny makijaż i dokładnie uczesała włosy. Przebrała się w białą piżamę z satyny.

Artystka przygotowała sobie aż cztery fiolki leków nasennych, by mieć pewność, że dawka okaże się śmiertelna. Napisała także list pożegnalny:

– Życie jest nie do zniesienia, wybaczcie, D. przytacza treść portal gazeta.pl

Dalida popiła leki whisky. Piosenkarka zawsze spała przy zapalonej lampce, jednak zanim ostatni raz położyła się spać, zgasiła ją. W 2017 roku o tragicznym życiu pięknej gwiazdy znów zrobiło się głośno, kiedy do kin wszedł biograficzny film Dalida. Skazana na miłość

ZOBACZ ZDJĘCIA:

dalida
fot. facebook.com @Dalida

Dalida była jedną z największych gwiazd lat 70.