„Staropolskie imię, które nadaliśmy naszej córce może zniszczyć jej życie”. Mają rację? Napisała do nas zrozpaczona czytelniczka, która lekkomyślnie zgodziła się na staropolskie imię, zaproponowane przez męża, pasjonaty Słowiańszczyzny. Teraz żałuje i pragnie je zmienić. Słusznie?

„Staropolskie imię, które nadaliśmy naszej córce może zniszczyć jej życie”. Nie zawsze zgadzamy się z naszym partnerem lub partnerką w kwestii imienia dla dziecka. Szczególnie jeśli zaplanowaliśmy je kilka lat wcześniej, przyzwyczailiśmy się, a współmałżonek przekreślił to jednym „nie”. Rzadko się jednak zdarza, że konflikt o imię eskaluje do takiego poziomu, że jedna ze stron chce je zmienić. Co się przytrafiło naszej czytelniczce? 

Staropolskie imię dla córki

– Kiedy tylko okazało się, że spodziewamy się córeczki, od razu zaczęliśmy zastanawiać się nad imieniemMyślałam o czymś niewyszukanym, na przykład Natalii albo Kindze, więc kiedy mąż wyjechał z tą Dąbrówką, najpierw parsknęłam śmiechem i wzięłam to za żart.

Jednak szybko okazało się, że mąż Czytelniczki był zupełnie poważny. – Zaczął przekonywać: że imię z tradycją, że tak miała na imię siostra jego babci, bardzo rozumna kobieta, że wraca moda na słowiańskie imiona… Że patriotycznie, po królowej, która wprowadziła chrześcijaństwo… Prosił i prosił, namawiał, aż mi całkiem zakręcił w głowie. No to się zgodziłam, żeby była Dąbrówka.  

Jak zmienić imię dziecku?

– Kiedy bliscy słyszeli, że chcemy nazwać córkę Dąbrówka, pukali się w czoło. To rozwścieczało mojego męża i spotkania rodzinne stawały się coraz bardziej napięte. 

Widząc, że czytelniczka i jej mąż nie odpuszczają, przestali komentować oryginalne imię. – Chyba mieli nadzieję, że przed chrzcinami nam przejdzie. Konsekwencje niefrasobliwości Krzyśka poczułam już po narodzinach. Nie wiedziałam, jak mam zdrabniać imię córeczki. Wcześniej o tym nie myślałam, a teraz teściowie pytali, rodzice rzucali uwagi. Kiedy wołałam córkę na placu zabaw, wszystkie matki odwracały się w moją stronę. W urzędach i przychodniach non stop jestem proszona o powtórzenie imienia Dąbrówki, jakbym była z obcego kraju. Większość osób stara się zachować kamienną twarz, ale niektórzy pozwalają sobie na uśmieszki. Dobija mnie to skarży się czytelniczka.

Niestety, mama Dąbrówki nie może liczyć na wsparcie męża. –Krzysiek uważa, że wszystko sobie wmówiłam. Zarzuca mi, że od początku nie chciałam tego imienia. Kiedy raz wspomniałam, że może powinniśmy je zmienić, wpadł w szał. Krzyczał, że Dąbrówka jest już ochrzczona i pod takim imieniem zna ją Bóg, że zrobię z nas pośmiewisko, że robię mu na złość. Ale boję się, że kiedy córka pójdzie do przedszkola, dzieci będą jej dokuczać.

Co powinna zrobić czytelniczka? Czy słyszeliście o podobnej sytuacji?

ZOBACZ ZDJĘCIA:

Staropolskie imię
fot. unsplash.com João Silas

Kiedy tylko nasza czytelniczka dowiedziała się, że urodzi dziewczynkę, wspólnie z mężem zaczęli zastanawiać się nad imieniem. Kiedy partner zaproponował Dąbrówkę, myślała, że żartuje.