TVP we współpracy z MEN zdecydowało się na emitowanie lekcji dla uczniów szkół podstawowych. Projekt nie spotkał się z pozytywnym odbiorem widzów, a na nauczycielki biorące w nim udział wylała się fala hejtu. Czy słusznie? Po czyjej stronie tak naprawdę stoi wina? Jesteśmy tak zaszczute, że boję się wyjść z domu – zdradza Onetowi jedna z przerażonych nauczycielek.
 
Projekt Szkoła z TVP, emitowany w telewizji publicznej, wzbudził w widzach spore emocje i stał się tematem żartów, a właściwie stały się nim występujące w programie nauczycielki. Jego formuła oraz pojawiające się w nim błędy dydaktyczne sprawiły, że internauci nie pozostawili na kobietach suchej nitki. Jak w rzeczywistości wyglądały kulisy nagrania? Czy tylko nauczycielki ponoszą winę za jego jakość? Onet postanowił porozmawiać z załamanymi kobietami, które przerażone są niewyobrażalną skalą hejtu wymierzonego w ich stronę.
 
 
 
Szkoła z TVP
 
Szkoła z TVP to wspólna inicjatywa Telewizji Polskiej i Ministerstwa Edukacji Narodowej. Program, który powstał w związku z zamknięciem szkół w Polsce z powodu zagrożenia epidemicznego, miał edukować uczniów szkół podstawowych. Niestety, przez swój dyskusyjny format i jakość, nie zyskał on wielu sprzymierzeńców, za to sprawił, że biorące w nim udział nauczycielki były wręcz szkalowane w internecie
 
 
Kobiety, które na łamach internetowego portalu postanowiły zdradzić, jak w rzeczywistości wyglądały nagrania programy Szkoła z TVP, są roztrzęsione, załamane i przerażone. 
 
– Ten hejt wpłynął na całe moje życie. Jesteśmy tak zaszczute, że boję się wyjść z domu, bo ktoś mnie rozpozna i będzie wytykał palcami albo wyśmiewał. To mnie przerasta. – tłumaczy w rozmowie z portalem Onet jednak z kobiet.
 
– Budzę się o 3-4 w nocy i zastanawiam się, jak zniknąć. Nie wiem, co będzie, jak wrócę do pracy. Żałuję, że się na to wszystko zgodziłam – dodaje załamana.
 
Okazuje się, że TVP nie przygotowało dla nauczycieli żadnego scenariusza ani nie zadbało o ich komfort podczas nagrywania programu. Niestety, za błędy płaci nie telewizja, a poszkodowane kobiety
  1. Czy policja może wystawić mandat biegaczom? Funkcjonariusze już ruszyli do akcji
  2. Rząd planuje ogromną zmianę na samą Wielkanoc. Dotyczy wszystkich, wielu Polaków się wścieknie
  3. Polscy naukowcy ogłosili przełom. Opracowana przez nich substancja hamuje zakażenie

Nauczycielki z TVP

Internauci z różnych środowisk, także naukowych, zarzucili kobietom brak kompetencji, połaszenie się na sławę oraz pieniądze. Okazuje się jednak, że nauczycielki wcale nie wzięły udziału w programie TVP z własnej woli. 

– Kuratorium oświaty zgłosiło się do naszej dyrekcji i zostałyśmy po prostu wytypowane. Nie wiem, dlaczego akurat my. W naszym zawodzie, jak dyrektor prosi o wykonanie jakiegoś polecenia służbowego, to się nie odmawia – wytłumaczyła w rozmowie z Onetem jedna z kobiet.

Nauczycielki nie dostały również wystarczająco dużo czasu, by przygotować program. Prowadzące w piątek po południu, usłyszały informację, że kolejnego dnia nagrają trzy odcinki, a wszystko muszą przygotować same. Kobietom nie pozwolono również oswoić się z kamerą, nie było prób, ani wskazówek jak mają się zachowywać czy ustawiać. Co więcej, podczas 10 godzin nagrań, nie miały one nawet chwili przerwy na posiłek. Jedyne co im zapewniono to kawa i woda. 

– Ja nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z telewizją, może pan sobie wyobrazić, jaki to był dla mnie stres. Jeszcze zaczęła się wieszać tablica interaktywna, nie było markerów do pisania (na szczęście przywiozłyśmy własną kredę), a magnesów do przypinania było dziesięć – skomentowała w Onecie roztrzęsiona kobieta. 

Nauczycielki przeraża fala hejtu, jaka wylała się na nie po emisji Szkoły z TVP. Stres okazał się być tak ogromny, że kobiety nie są w stanie spać czy jeść, a przykre słowa wymierzone w ich stronę, które napływały z ich własnego, pedagogicznego środowiska, dotknęły je najbardziej. Co więcej, nie mają również racji ci, którzy zarzucają im połaszenie się na pieniądze. 

– Nawet w trakcie nagrań nikt nas nie poinformował, że dostaniemy za to jakieś pieniądze. Po prostu myślałyśmy, że musimy to zrobić w ramach naszej pracy. Miałyśmy podpisać umowę z TVP. Ale do tej pory żadnej umowy nie dostałyśmy, nikt nam nie zapłacił – komentuje w rozmowie z Onetem kobieta. 

Warto pamiętać, że nie wszystko jest tak czarno-białe jak nam się wydaje. Nauczycielki, które po epidemii koronawirusa będą musiały powrócić do nauczania w szkołach, boją się reakcji, jaka spotka ich ze strony uczniów. Kobiety nie potrafią poradzić sobie z wyzwiskami oraz komentarzami, jakie przeczytały na swój temat w internecie. Dodatkowo, TVP nie zapewniło im również pomocy ze strony specjalisty. Nauczycielki przytłoczone falą nienawiści, zdecydowały się na rezygnację z programu. Kiedy nauczymy się, że hejt zabija? 

ZOBACZ ZDJĘCIA:

tvp
Fot. Fragment programu Szkoła z TVP

Po emisji programu Szkoła z TVP na nauczycielki wylała się fala hejtu. 

tvp
Fot. Fragment programu Szkoła z TVP

Okazuje się, że nauczycielki nie otrzymały odpowiedniego wsparcia od produkcji. 

tvp
Fot. Adrian Grycuk, Wikipedia

Telewizja Polska nie zapewniła hejtowanym nauczycielkom pomocy psychologicznej.  

ZOBACZ TEŻ:

  1. Koronawirus uderzy w Warszawę. Miasto tnie wydatki, wstrzymuje inwestycje
  2. Polskie Ministerstwo wprowadziło kolejny zakaz. Nie pójdziemy na spacer w kolejne miejsce
  3. Pogrzeb w ”M jak miłość”. Widzowie zobaczą pożegnanie jednego z głównych bohaterów?
  4. Ukryta kamera zarejestrowała, co kot robi w nocy. Jego właściciel nie mógł uwierzyć
  5. Ceny w sklepach drastycznie wzrastają. Niepojęte, ile zapłacimy za niektóre produkty
  6. Macie konto w PKO BP, Pekao, mBanku lub Credit Agricole? Właśnie wprowadzono zmiany, o których musicie wiedzieć

źródło: wiadomosci.onet.pl

Poprzedni artykułWiadomo, kto najgorzej przechodzi koronawirusa. Decydujący jest jeden kluczowy czynnik
Następny artykułMężczyzna zarażony koronawirusem zatrzymany przez policję. Warszawiak wyszedł ze szpitala, powód poraża
Redaktorka działu life-style w Lelum.pl. Redaktor, copywriter i stylistka. Pisanie i moda od zawsze były bliskie jej sercu. Na swoim koncie ma publikacje w wielu branżowych portalach oraz czasopismach. Prywatnie miłośniczka Basquita i czarnej kawy.