Dziadkowie proszą o pomoc dla Sebastiana, który na początku tego roku przeżył ogromną tragedię. W wyniku wypadku komunikacyjnego chłopiec stracił oboje rodziców oraz siostrę, a sam ledwo uszedł z życiem. Niestety lekarze musieli amputować rękę 7-latka. Trwa zbiórka na protezę.

Sprawa Sebastiana została nagłośniona w telewizji. Historia chłopca ukazała się w jednym z odcinków programu Dzień dobry TVN, w którym dziadkowie chłopca opowiedzieli o rodzinnej tragedii.

Stracił rodzinę w wypadku, sam potrzebuje protezy. Dziadkowie proszą o pomoc 

5 lutego w wyniku wypadku komunikacyjnego zginęli oboje rodzice 7-letniego Sebastiana. Katastrofy nie przeżyła również jego półroczna siostrzyczka. Chłopiec uszedł z życiem, ale stan jego zdrowia był dramatyczny i lekarze podjęli decyzję o amputacji prawej ręki. Teraz potrzebuje protezy.

— Bardzo długo walczył o życie, konieczna była także amputacja prawej ręki na wysokości przedramienia. Ponadto doznał licznych skomplikowanych złamań rączki lewej oraz kości udowych obu nóg. Sebastian w dalszym ciągu przechodzi kolejne operacje. W grudniu 2020 roku w miejscu amputacji została wykonana plastyka przedramienia, co ułatwi zaprojektowanie protezy — czytamy na stronie zbiórki.

Trudno się dziwić, że chłopiec zmagał się również z problemami psychicznymi — nie odzywał się i był zamknięty w sobie. W wyniku zaistniałych zdarzeń 7-latek przeżył prawdziwą traumę.

Zajęli się nimi ukochani dziadkowie, którzy robią wszystko, aby ich wnuk mógł mieć normalne dzieciństwo. Na stronie zrzutka.pl założyli konto, na którym zbierają potrzebne środki na protezę chłopca.

Jakby nasz wnuk nie przeżył tego wypadku, nie wiem, jaka by była dzisiaj nasza sytuacja. My teraz żyjemy dla niego – mówił na antenie TVN wzruszony dziadek, Mariusz Łabuz.

Chłopiec zmaga się również z chorobą genetyczną

Okazuje się, że amputacja kończyny i trauma to niejedyne problemy, z jakimi musiał zmierzyć się w swoim zaledwie 7-letnim życiu. Sebastian choruje na celiakię — chorobę genetyczną o charakterze autoimmunologicznym związaną z nietolerancją glutenu. W związku z tym musi stosować dietę bezglutenową.

Pomimo wszelkich trosk, na ile to możliwie, Sebastian stara się być pogodnym dzieckiem. Wie, że ma kochanych dziadków, na których zawsze może liczyć.

To, co go spotkało, jest wielką traumą. Najgorzej jest wieczorem, kiedy się położy, wtedy do nas mówi: „Babciu, nie mogę mieć rodziców, ale mogę, chociaż mieć was. Nie mam kogo kochać, ale was mogę kochać i być przy was” — zdradziła babcia, Stanisława Łabuz.

Okazuje się, że hojność ludzka nie zna granic. Dziadkowie na stronie zrzutki wyznaczyli granicę 20 tys. złotych. Jak do tej pory udało im się zebrać ponad dwa razy więcej. Z pewnością są szczęśliwi, że będą mogli zapewnić wnukowi dobry byt.

Nie tylko dziadkowie, ale często również znane gwiazdy i celebryci proszą swoich fanów o wsparcie różnych zbiórek. Pisaliśmy o takich akcjach m.in. Filipa Bobka czy Tatiany Okupnik.

Zobacz zdjęcie:

dziadkowie
fot. zrzutka.pl

Mały Sebastian potrzebuje protezy.

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

Źródła: zrzutka.pl, dziendobry.tvn.pl

 

Redaktorka w Lelum.pl, absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Do tej pory dziennikarsko spełniała się w redakcjach studenckich i szkolnych. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: ​redakcja@lelum.pl