„Rolnik szuka żony” wywołuje niemałe emocje widzów Telewizji Polskiej od ponad 7 lat. Zdecydowana większość tytułowych rolników (oraz rolniczek) spotyka się z wielką sympatią fanów formatu. W każdym z sezonów pojawiają się jednak osoby wywołujące mieszane uczucia. W przypadku 8. edycji za taką właśnie uznawana jest Elżbieta. W wywiadzie dla jednego z tygodników szczerze na temat kobiety wypowiedział się sołtys zamieszkiwanej przez nią wsi.

Opinie o Elżbiecie z „Rolnik szuka żony”

Już po emisji pierwszego odcinka nowego sezonu „Rolnika…” w sieci pojawiły się dziesiątki komentarzy na temat Elżbiety – właścicielki ekologicznej plantacji truskawek.

Ta Pani jest tak podejrzliwa i pesymistyczna, że bałabym się ja o godzinę zapytać na ulicy – napisała na Instagramie jedna z internautek.

Wszędzie węszy podstęp i nieczyste intencje – dodała kolejna.

Okazuje się, że „ostrożność” Elżbiety wynika z historii jej dotychczasowego życia. Przez ponad 7 lat pozostawała ona bowiem samotna, poprzedni związek nie zakończył się zaś w najlepszych okolicznościach.

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

– Mam nadzieję, że wyczerpałam limit miłosnych porażek. Teraz czekam na wielką miłość – powiedziała sama zainteresowana tygodnikowi „Rewia”.

O skrajne opinie na temat uczestniczki show redakcja zapytała również jej znajomych. Ci nie kryli zaś wyjątkowo ciepłych uczuć w stosunku do niej. Zareagował między innym sołtys wsi, w której mieszka rolniczka.

To kobieta o złotym sercu. Znam ją osobiście i wiem, że pomogła wielu ludziom – przyznał.

Lubicie Elę?

 

 
 
 
 
 
View this post on Instagram
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

A post shared by Rolnik szuka żony (@rolnikszukazonytvp)

Źródło: Plotek

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

1. Nie żyje polski sportowiec. 41-latek był legendą w swoim zespole
2. Z zagranicy przyszła paczka. Adresatem Jacek Jaworek
3. Na zdjęciu ukryta jest panda. Tylko 5% osób jest w stanie odnaleźć zwierzę

Redaktor