Były prezydent odchodzi z Pałacu i odważnie dzieli się swoimi opiniami, nie oszczędzając polityków PiSu. W tle wraca stary żal: kto naprawdę pociągał za sznurki w obozie władzy? Ten spór dojrzewał latami - od weta z 2017 r., przez wielomiesięczną ciszę telefonów, po otwartą wymianę uszczypliwości. I to dopiero początek.
Akt oskarżenia przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu trafił do warszawskiego sądu. Złożył go aktywista Zbigniew Komosa po sierpniowej miesięcznicy smoleńskiej, gdy prezes PiS mówił o „zbiorze śmieci po SB”. Sprawa idzie trybem prywatno-skargowym (to gdy pokrzywdzony sam wnosi akt, bez prokuratury). Co ważniejsze: to nie jedyny front prawny, na którym Kaczyński będzie się tłumaczył.
Jarosław Kaczyński znów trafił na czołówki — tym razem nie z programem, tylko z językiem. Podczas miesięcznicy smoleńskiej nazwał protestujących „zbiorem śmieci po Służbie Bezpieczeństwa”. W odpowiedzi aktywista Zbigniew Komosa zapowiada kroki prawne. Czy to tylko kolejny skandal dnia, czy początek sprawy z realnymi konsekwencjami dla prezesa PiS?
Pogrzeb matki premiera Mateusza Morawieckiego, Jadwigi Morawieckiej, odbył się w sobotę, 9 sierpnia 2025 roku, we Wrocławiu. Kościele Najświętszej Marii Panny na Piasku przy ul. św. Jadwigi 1, niedaleko Ostrowa Tumskiego pojawiły się tłumy. Wśród bliskich, nie zabrakło ważnych osobistości ze świata polityki. Był też Jarosław Kaczyński.
Urok pałacowych fanfar nie trwał długo. Gdy Karol Nawrocki złożył w Sejmie przysięgę prezydencką, Jarosław Kaczyński zmienił się z uśmiechniętego protektora w sfrustrowanego oskarżyciela. Padły mocne słowa.
28 czerwca odbędzie się kongres Prawa i Sprawiedliwości, który może przejść do historii tej partii. Podczas spotkania delegaci podejmą decyzję o wyborze nowych władz ugrupowania. W kuluarach coraz częściej pojawiają się spekulacje, że Jarosław Kaczyński może zrezygnować z kierowania PiS. Choć oficjalnie nie potwierdził swoich planów, wielu polityków liczy, że nie zdecyduje się na odejście. Informacje, które wychodzą na jaw, są zaskakujące.
Donald Tusk ponownie wszedł do centrum politycznej debaty, kierując swoje pytania bezpośrednio do prezydenta Andrzeja Dudy, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego oraz prezydenta-elekta Karola Nawrockiego. Lider opozycji zaapelował o pełną przejrzystość w kwestii wyników wyborów oraz domagał się wyjaśnień dotyczących ewentualnych nieprawidłowości w liczeniu głosów. Jego słowa niosą się echem po całej Polsce!
Bladym świtem w środę mieszkańcy Warszawy mogli zaobserwować kuriozalne przedstawienie. Pod domem Jarosława Kaczyńskiego aż się zakotłowało od ilości ochroniarzy. Nie przyszli z pustymi rękami.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości postanowili podziękować… Bogu. A raczej – Opatrzności. W tym celu cała pielgrzymka znanych z sejmu twarzy udała się do słynnego sanktuarium. Nie uwierzycie za co się modlili.