Kinga Rusin kilka lat temu zawojowała parkiet w popularnym programie Taniec z Gwiazdami. Dziennikarka do dziś z czułością wspomina miesiące spędzane na morderczych treningach. Zobaczcie wideo z płomienną rumbą sprzed 13 lat! 

Dziennikarka udowodniła w programie, że nie ma dla niej rzeczy niemożliwych. Kinga Rusin z pewnością  mogłaby zostać zawodową tancerką, bo jej płomienna rumba rozgrzała do czerwoności setki tysięcy widzów TVN przed telewizorami. Taniec z Gwiazdami odmienił jej życie. Gwiazda wspomina ognistą rumbę sprzed trzynastu lat.

Kinga Rusin: Taniec z Gwiazdami był momentem przełomowym w jej życiu

Udział w Tańcu z Gwiazdami udowodnił, że Kinga Rusin świetnie sprawdza się zarówno w roli dziennikarki, jak i tancerki. W pamięci widzów zapadła zmysłowa rumba w wykonaniu Kingi Rusin i Steffano Terrazzino. 

Rumba uznawana jest za jeden z najbardziej zmysłowych tańców na świecie. Ognisty taniec to jeden z latynoamerykańskich tańców pochodzących z dalekiej Kuby. Niektórzy nazywają ją tańcem miłości lub tańcem namiętności, bo potrafi rozpalić zmysły do czerwoności! Bez wątpienia to jeden z najseksowniejszych tańców na świecie. Tancerze świadomie imitują tańce godowe zwierząt, wijąc się zmysłowo w rytm energicznej muzyki. 

Kobieta wciela się w rolę uwodzicielki, która usiłuje zwabić partnera, eksponując swoje wdzięki. To właśnie ona wiedzie prym w tym tańcu, a mężczyzna stanowi jedynie tło tego spektaklu zmysłowości. Rzuca swojemu partnerowi kokieteryjne spojrzenia, a on nie potrafi oprzeć się jej urokowi. 

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

Z kim Kinga Rusin tańczyła w programie?

Dziennikarka w 2006 roku wygrała czwartą edycję popularnego show. Partnerował jej tancerz o włoskich korzeniach, Steffano Terrazzino. Dla dziennikarki udział w popularnym show stanowił nie lada wyzwanie — nie tylko zawodowe, lecz także prywatne. Taniec z Gwiazdami okazał się swoistą terapią po burzliwym związku z dziennikarzem, Tomaszem Lisem.  

Trzynaście lat po emisji odcinka, w której Rusin i Terrazzino zaprezentowali zmysłową rumbę, dziennikarka opublikowała pamiątkowe nagrania i opatrzyła je podpisem:

— Przyznam szczerze, że jej od tamtej pory nie widziałam! Aż łza się zakręciła! Dzięki, Stef! Nie byłam początkowo przekonana do pomysłu tańca przed kamerami. To był trudny dla mnie czas, chciałam się skupić na pracy dziennikarskiej i dzieciach, ale nie żałuję! Coś wtedy we mnie pękło, coś się wyzwoliło i coś naprawdę dobrego zaczęło. Kolejny dowód na to, że nic nie dzieje się bez powodu — napisała Kinga Rusin na swoim na Instagramie. 

ZOBACZ ZDJĘCIA:

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Kinga Rusin- Official Profile (@kingarusin)

 Latynoska energia, wir namiętności i zmysłowe spojrzenia — to wszystko zawarte jest rumbie.