TVP2 postanowiło wyemitować benefis zespołu Bayer Full z okazji 40-lecia działalności artystycznej zespołu. Podczas koncertu było też wiele okazji do wspomnień. Niektóre z nich wycisnęły z oczu Sławomira Świerzyńskiego łzy.

Sławomir Świerzyński, lider zespołu Bayer Full, popłakał się na scenie podczas benefisu, emitowanego w TVP2. Wszystko przez przywołanie traumatycznych wspomnień sprzed lat, kiedy porwano jego dziecko.

Sławomir Świerzyński: „Tak bardzo się bałem, że nie mogłem się nawet modlić”

Rodzina lidera zespołu Bayer Full ma za sobą prawdziwie traumatyczne doświadczenie. W 2004 roku Sebastian Świerzyński, syn Sławomira, został porwany dla okupu.

Poszukiwania chłopaka trwały dwa dni. Sebastiana szukali nie tylko rodzice, ale i koledzy, mieszkańcy wsi oraz stu dwudziestu policjantów. Porywacze uwięzili go w stodole, przykuwając kajdankami do belki stropowej i zostawili na pastwę losu.

Sławomir Świerzyński, opowiadając o tym, rozpłakał się. Przyznał tez, że on i jego żona bali się nawet modlić, tak bardzo martwili się, że stracą ukochane dziecko. Żona muzyka z nerwów i stresu osiwiała wtedy w krótkim czasie.

Na szczęście wszystko skończyło się dobrze. Dziś na scenie artyście towarzyszyły jego dzieci – syn i córka. Zaśpiewali razem utwór „Złotowłosa Anna”.

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Niepojęte, kto pojawi się teraz w „M jak miłość”. Fani serialu mogą zdębieć
  2. Piekarczyk ujawnił, jaką dostanie emeryturę. Na widok kwoty opadły nam szczęki
  3. Biedrzyńska przekazała druzgocącą wiadomość o śmierci. „Odchodzą Ci najwięksi, najwspanialsi”