Ponad milion złotych w niecałe dwa dni - tak wygląda efekt internetowej akcji „Zbiórka dla dzieci pilota F-16”, która ruszyła po czwartkowej tragedii pod Radomiem. Wpłaty płyną jak z hydrantu, a w komentarzach miesza się żal i wdzięczność. Za licznikiem idzie jednak realne pytanie: jak te pieniądze trafią do rodziny i kto będzie czuwał nad ich wydatkowaniem?
Kilka dni temu w miejscowości Nowa Sucha doszło do tragicznego wypadku na przejeździe kolejowym. Kierowca ciężarówki wjechał pomiędzy rogatki mimo sygnalizacji świetlnej, a następnie pociąg uderzył w pojazd. Straty wyceniono na kolosalną sumę. W sieci pojawiła się zbiórka pieniędzy, która wywołała niemałe oburzenie.
Minęły już prawie dwa miesiące od zniknięcia Beaty Klimek. Bliscy kobiety są bardzo zaniepokojeni i angażują się, jak mogą w prowadzone działania. Siostrzenica zaginionej postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. O tym wszystkim poinformowała w sieci.