Zakończył się kolejny już gdyński Festiwal Polskich Filmów Fabularnych. Honorową statuetkę Platynowych Lwów odebrała jedna z najbardziej znanych polskich reżyserek – Agnieszka Holland. Artystka słynie z zaangażowania społecznego, wygłosiła tym samym niezwykłe przemówienie, nawiązując do obecnej sytuacji w Polsce. Całość na żywo transmitowała TVP – jej władze z pewnością nie były zadowolone z takiego przebiegu festiwalowej gali.

Mocne słowa Agnieszki Holland w Gdyni

Dziękując za przyznane wyróżnienie, twórczyni odniosła się do sytuacji na polsko-białoruskim pograniczu.

Mam poczucie, że to się dzieje teraz, że szczepionka Holokaustu i gułagów przestała działać i czasy nienawiści mogą łatwo wrócić, a może już wracają – zaczęła.

Nawiązała też do swoich filmów, w których wielokrotnie odtwarzała tragiczne czasy wojny. Przyznała jednocześnie, że trudno jej cieszyć się świętem polskiego filmu przy świadomości, że podobne dramaty ludzkie mają miejsce w XXI wieku i to nieopodal.

– Wiem doskonale, że każde państwo ma prawo, by strzec swoich granic, ale wiem też, że żadne demokratyczne państwo nie może pozwolić na to, żeby niewinni ludzie, bezbronni ludzie, umierali na jego granicach. Umierali w milczeniu tak jak bohaterowie moich filmów, w strachu, w samotności, bez pomocy – dodała.

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

Wprowadzony przez polskie władze stan wyjątkowy oceniła zaś jako „absurdalny” i wdrożony „by nie było śladów”.

Mam nadzieję, że człowieczeństwo będzie dla nas najważniejsze – wyraziła na koniec nadzieję.

Gala rozdania najbardziej znanych nagród filmowych w Polsce była transmitowana na żywo przez jeden z kanałów telewizji publicznej. Przemówienie Agnieszki Holland, znanej przeciwniczki rządów Prawa i Sprawiedliwości, z pewnością nie przypadło do gustu wierchuszce partii rządzącej.

Co sądzicie o słowach reżyserki?

Źródło: Rzeczpospolita

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Kilka wskazówek, aby wyglądać doskonale na zdjęciach z wakacji
  2. Opalenizna jak u gwiazd? Znamy na to rewelacyjny sposób
  3. Jacek Iwaszko wyszedł z „Milionerów” z czekiem na milion zł. Wiemy, jaki przelew dostanie naprawdę

Redaktor