To smutna wiadomość dla wszystkich klientek Gino Rossi. Uwielbiany przez Polki sklep zamyka część swoich placówek, stanie się to już lada moment. Nie widzimy przyszłości dla sklepów o charakterze butikowym – powiedział Karol Semik, dyrektor rozwoju w CCC, podaje portal money.pl. Dobre wieści są takie, że z tej okazji niektóre produkty kupimy aż 70% taniej.

Niestety, to nie pierwszy sklep, który zamyka część swoich placówek stacjonarnych. O podobnych decyzjach pisaliśmy już wcześniej i wiele wskazuje na to, że to już prawdziwa plaga. Klientki Gino Rossi muszą nastawić się na zakupy online.

Sklep Gino Rossi zamyka część swoich placówek

Sklepy marki Gino Rossi od dwóch lat należą do znanej firmy CCC. Marka powstała na początku lat 90. prowadzi sprzedaż butów i akcesoriów, takich jak portfele, czapki czy rękawiczki.

Dziś decyduje klient, a ten chce mieć szeroką ofertę i wybór. Nie widzimy przyszłości dla sklepów o charakterze butikowym. Konsekwentnie prowadzimy więc proces ich zamykania w naszej sieci, co jest zgodne z przyjętym planem optymalizacji części offline naszego biznesu – mówił Karol Semik, cytuje money.pl.

Dyrektor rozwoju CCC dodał, że format sprzedaży stacjonarnej charakteryzuje się także wysokimi kosztami funkcjonowania, a dziś biznes musi patrzeć głównie na to, czy sklep po prostu na siebie zarabia.

Sklep Gino Rossi w warszawskiej galerii Sadyba Best Mall zostanie zamknięty już za tydzień. Z tego powodu ruszyła ogromna wyprzedaż, a część produktów można kupić w wyjątkowo korzystnych cenach.

Klientki muszą przyzwyczajać się do zakupów online

Gino Rossi to nie pierwszy sklep, który zamyka punkty stacjonarne. Pod koniec styczna marka Monnari poinformowała o rezygnacji z 24 sklepów w galeriach handlowych. W komunikacie stwierdzono, że galerie straciły na swojej atrakcyjności. 

 Trzy lockdowny, drastyczny spadek odwiedzin centrów handlowych w okresach otwarcia, coraz większy udział sprzedaży odzieży i obuwia on-line, atmosfera stałego zagrożenia zdrowia wynikająca z wprowadzania administracyjnych nakazów i zakazów, powodują, że galerie straciły na swojej atrakcyjności – portal bankier.pl cytował grupę Monnari.

Nie da się ukryć, że z powodu pandemii i wprowadzanych obostrzeń wiele Polek i Polaków przyzwyczaiło się do zakupów online i uznało je za atrakcyjne.

To jednak nie koniec. Przykrą wiadomość przekazano też klientkom perfumerii Douglas.  Sieć planuje zamknąć 500 sklepów w całej Europie i skupić się na sprzedaży online.

 

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

Wydawca w Lelum.pl. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na lubelskim UMCS-ie. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: marta.m.kulik@gmail.com.