Zbigniew Ziobro po raz pierwszy w wywiadzie przerwał milczenie po decyzji o uchyleniu mu immunitetu. Były minister sprawiedliwości zabrał głos z zagranicy, łącząc się z Radiem Maryja. Jego wystąpienie, pełne emocji i niedopowiedzeń, wywołało natychmiastową falę komentarzy w kraju.
W ostatnich dniach polityczna scena w Polsce wrze. Po decyzji Sejmu o odebraniu Zbigniewowi Ziobrze immunitetu, emocje sięgnęły zenitu — zarówno wśród polityków, jak i opinii publicznej. Sprawa byłego ministra sprawiedliwości stała się jednym z najgorętszych tematów tygodnia. A gdy w sobotę, 8 listopada, Ziobro opublikował w sieci emocjonalny wpis, zrobiło się jeszcze głośniej.
Sejm zdjął immunitet Zbigniewowi Ziobrze, a Prokuratura Krajowa nie czekała ani chwili: wydała postanowienie o postawieniu 26 zarzutów i o zatrzymaniu z przymusowym doprowadzeniem. Problem w tym, że adresata… nie ma w kraju. Polityczny thriller zamienia się w grę w kotka i myszkę. Pytanie brzmi: kto pierwszy mrugnie?
Krótki cytat, mocny efekt i długie echo. Po głosowaniu w Sejmie Zbigniew Ziobro — z Budapesztu, nie z Wiejskiej — rzucił do kamery. Zabrzmiało jak wyzwanie i jak ulga naraz. Opozycja mówi: przełom. Obóz PiS: polowanie. A wyborcy? Czekają na konkrety: czy były minister sprawiedliwości faktycznie usłyszy 26 zarzutów i czy trafi do aresztu. Co dokładnie powiedział?
Jarosław Kaczyński wszedł na X i zostawił wpis, który brzmi jak uderzenie w stół: rząd „szczuje na ciężko chorego człowieka”, a służba zdrowia „bankrutuje”. Nie chodzi jednak o diagnozę systemu, tylko o politykę — i to tę w najtwardszym wydaniu. W tle wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu Zbigniewowi Ziobrze i 26 zarzutów. To już nie spór, to polityczny thriller.
O chorobie, a także postępowaniu wobec Zbigniewa Ziobry nieprzerwanie pojawiają się nowe informacje. Tymczasem głos zabrał przyjaciel polityka. Ujawnił, w jakim jest stanie.
Prokuratura Generalna odpaliła polityczną petardę: do Sejmu trafił wniosek nie tylko o uchylenie immunitetu Zbigniewa Ziobry, ale też o jego zatrzymanie i tymczasowy areszt. Zarzuty są poważne.