Krzysztof Ibisz to jeden z najbardziej doświadczonych prezenterów w naszym kraju, dlatego żadne zdarzenia sceniczne nie są mu obce i z każdym jest sobie w stanie poradzić. Wczoraj musiał przekazać przykre informacje dotyczące Pawła Domagały.

Autor hitu „Weź, nie pytaj” miał bowiem wczoraj zabawić publiczność w Sopocie. Ostatecznie nie mógł jednak tego zrobić. Dlaczego?

Co przekazał Krzysztof Ibisz?

W piątkowy wieczór na scenie w Sopocie w ramach „Super Hit Festiwalu” miał wystąpić Paweł Domagała. Nie ma wątpliwości, że spora część widzów czekała z utęsknieniem na jego największy hit, którym oczarował publikę w tym samym miejscu choćby 2 lata temu. Tym razem jednak do tego nie doszło, bo artysta nie pojawił się na scenie. Wszystko wytłumaczył Krzysztof Ibisz.

Prezenter musiał przekazać publiczności przykre informacje, a to nigdy nie jest łatwe, ani tym bardziej miłe zadanie. Nie owijał jednak w bawełnę, a wprost powiedział, że do koncertu Domagały nie dojdzie, ponieważ rozchorował się i jego obecny stan nie pozwoli mu na zagranie w takim stylu, jaki satysfakcjonowałby organizatorów, widzów oraz samego artystę. Przy okazji Ibisz pożyczył wokaliście zdrowia.

Co ciekawe, to niejedyna trudność, z którą prezenter musiał się wczoraj na scenie zmierzyć. Zarówno on, jak i towarzysząca mu Paulina Sykut-Jeżyna, przyznawali później, że byli zmuszeni do improwizowania na scenie.

Zdarzyły się bowiem dwie takie sytuacje, w których prowadzący usłyszeli na ucho od producentów, że zapowiadani artyści nie są jeszcze gotowi, dlatego prezenterzy musieli dalej zabawiać publiczność dyskusją, choć nie było tego w planie. Nie ma wątpliwości, że nie było to łatwe zadanie, ale ich doświadczenie wzięło górę i wywiązali się z niego znakomicie.

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Wieczorem Krzysztof Cugowski przekazał nowinę. Niespodziewane wieści dla widzów TVN 
  2. Właśnie się zaczęło, dramatyczny przekaz podczas Polsat SuperHit Festiwal. Widzowie oniemieli
  3. Katarzyna Skrzynecka z nową twarzą. Duże usta, mniejszy nos, zero zmarszczek. „Lusterko zalepię taśmą” 

Źródło: fakt.pl