52-letnia Rosjanka wzięła ślub z Nigeryjskim księciem. Urodziła mu bliźniaki i… żyli długo i szczęśliwie? Niestety nie — finał tej historii jest bardzo smutny.

Rosjanka Natalia Vedenina z miejscowości Czerepowiec (miasto w północnej części Rosji, w obwodzie wołogdziańskim) prowadziła całkiem zwyczajne życie. Pracowała w szpitalu jako pielęgniarka, dorabiała też w areszcie śledczym. Wszystko zmieniło się pewnego dnia, kiedy w 2010 roku weszła na stronę randkową.

Miłość z internetu — Rosjanka i Nigeryjczyk

Przeglądając online ogłoszenia randkowe, nie spodziewała się, że pozna tam nigeryjskiego księcia, Gabriela Paula Ajayi. Mimo różnicy wieku, która wynosiła aż 18 lat i bariery językowej, szybko zapałali do siebie uczuciem.

Spotykali się z atakami krytyki i różnymi oskarżeniami, ale nie zwracali na nie uwagi. Natalia sprawdziła oczywiście dane nowego ukochanego — widziała dokumenty, a później potwierdziła jego tożsamość w ambasadzie. To jednak nie tytuł ani zaszczyty przyciągnęły ją do Nigeryjczyka, ale jego charakter i czułość.

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

 

Na początku w rozmowach używali tłumacza online. Rozmawiali w ten sposób przez trzy lata internetowej znajomości. Ajayi miał problem z dostaniem rosyjskiej wizy, więc spotkali się dopiero w 2013 roku, kiedy Rosjanka pojechała do Nigerii, aby poznać jego rodzinę — i jego samego na żywo.

Okazało się, że Vedenina źle znosi upały, więc para postanowiła zamieszkać na stałe w Rosji i stworzyć wspólne życie razem, od podstaw. Gabriel jako absolwent kierunku IT szybko dostał dobrą pracę w tej branży, a języka rosyjskiego nauczył się w trzy miesiące. Pobrali się, a tuż po ślubie urodziły im się bliźniaki. Niestety, szczęściem cieszyli się tylko kilka lat.

Śmierć w klubie i koniec wielkiej miłości

13 października 2018 roku Gabriel wybrał się do klubu razem z bratem, który miał niedługo wrócić do Afryki. To miało być ich pożegnanie przed rozstaniem — nie wiedzieli jednak, że żegnają się na zawsze. W klubie Gabriel dostał zawału serca i zmarł.

Gabriel został pochowany na cmentarzu w Czerepowcu. Śmierć ukochanego była dla Natalii strasznym ciosem, nie mogła się z tym pogodzić. Kobieta opowiedziała o swoich przeżyciach w jednym z wywiadów. Śmierć męża nie była niestety jej ostatnim problemem. 

Zamieszkał z nią brat Gabriela, Michael. Według nigeryjskiego prawa, żona zmarłego przynależy „przez dziedziczenie” do jego brata. Na szczęście nie musiała brać z nim ślubu, zamieszkali jednak pod jednym dachem. Nie mogła jednak szukać u niego wsparcia ani pocieszenia.

Na dodatek brat zmarłego zaczął nadużywać alkoholu i znikać z domu. Nie są to dobre warunki do wychowywania dwójki małych dzieci. Kobieta musi radzić sobie sama — nie ma wsparcia ze strony rodziców Gabriela. Trudno jej jednak podjąć pracę, bo jest osobą z niepełnosprawnością. Pomagają jej rodzice chrzestni.

Być może jednak szczęście uśmiechnie się do niej znowu. Poznała nowego mężczyznę — tym razem na Facebooku. Obiecał jej, że będzie kochał ją i jej dzieci, i poczeka na nią tyle, ile będzie trzeba.

Mamy nadzieję, że Natalia znajdzie jeszcze swoje szczęśliwe zakończenie!

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Kilka wskazówek, aby wyglądać doskonale na zdjęciach z wakacji
  2. Opalenizna jak u gwiazd? Znamy na to rewelacyjny sposób
  3. Nie mieści się w głowie, co Jakimowicz wyprawiał na antenie

Źródło: webniusy.com