Wyszukaj w serwisie
styl życia programy dzieje się z życia wzięte
Lelum.pl > Dzieje się > Ludzie masowo wykupują produkty tej polskiej marki. Po pożarze do akcji wkroczył szef
Martyna Pałka
Martyna Pałka 24.07.2024 11:22

Ludzie masowo wykupują produkty tej polskiej marki. Po pożarze do akcji wkroczył szef

Beskidzkie pożar
fot. Facebook/@Crystal Mountain; Facebook/@Państwowa Straż Pożarna

Każdy doskonale zna taki kultowy produkt, jak “Paluszki Beskidzkie”. Niestety, firma Aksam, która zajmuje się produkcją tego smakołyku, zmaga się teraz z ogromnymi problemami, a to wszystko z powodu pożaru fabryki. Teraz na pomoc marce ruszyli internauci.

Przerażający pożar fabryki firmy Aksam

Tydzień temu media obiegła smutna informacja o pożarze fabryki jednej z najpopularniejszych firm w naszym kraju. Znana marka Aksam, zajmująca się między innymi produkcją kultowej słonej przekąski “Paluszków Beskidzkich” zmaga się teraz z niemałymi problemami.

Ogień objął swoim zasięgiem dwie hale produkcyjne w miejscowości Malec niedaleko Oświęcimia w województwie małopolskim. Do zdarzenia doszło około godziny 2:00 w nocy z piątku 12 na sobotę 13 lipca. W wyniku pożaru runął nawet dach jednego z budynków. Ocalała jedynie ostatnia trzecia hala.

Gdy wybuchnął pożar, w pomieszczeniach służbowych znajdowało się łącznie ponad 100 pracowników firmy. Całe szczęście nikomu nic się nie stało, ponieważ udało się przeprowadzić szybką ewakuację.

Szef firmy Aksam ujął wszystkich swoim zachowaniem

Niestety, w wyniku zdarzenia firma musi liczyć się z ogromnymi wydatkami na odbudowę tego miejsca, a także spowolnioną produkcją swojego wyrobu. Oznacza to między innymi problemy finansowe, które natychmiast przeraziły wszystkich pracowników. Zatrudnieni w Aksamie zaczęli obawiać się masowych zwolnień oraz obniżania ich wynagrodzeń.

Wtedy też głos zabrał właściciel firmy Adam Klęczar, który zaskoczył wszystkich swoją postawą i wypowiedzią. Biznesmen zapewnił, że nikt z pracowników nie musi obawiać się o swój los. Zagwarantował również, że pomimo faktu, że załoga będzie od teraz pracować w systemie dwutygodniowym, każdy otrzyma pełne wynagrodzenie.

W naszej firmie zawsze na pierwszym miejscu stawialiśmy na człowieka i to się nie zmieni. Razem musimy przetrwać ten trudny dla nasz wszystkich okres - powiedział w rozmowie z mediami Adam Klęczar.

ZOBACZ TEŻ: To wina Cichopek. Marcin Hakiel nie mógł się na to zgodzić. Wyleciał z hukiem?

Internauci ruszyli na pomoc polskiej marce

Słowa właściciela firmy Aksama i jego postawa wobec swoich pracowników odbiły się szerokim echem w mediach. Polacy są poruszeni tym, jak wielkie serce posiada szef marki i postanowili pomóc mu w jego problemach finansowych. W sieci nie zabrakło również komentarzy, w których internauci chwalili Adama Klęczara i wyrazili chęć wsparcia dla jego przedsiębiorstwa.

W Internecie pojawiło się nawet kilka zbiórek, za pomocą których Polacy chcą pomóc firmie zebrać niezbędne w tym momencie pieniądze. Głos zabrał sam zarząd, który zapewnił, że nie jest autorem żadnej z nich.

Chcemy poinformować, że żadna z tych zbiórek nie jest oficjalna i prowadzona przez nas. W związku z tym prosimy o zachowanie ostrożności i niewpłacanie datków na cele charytatywne związane z naszą firmą. Zbiórka niestety może okazać się oszustwem i próbą wyłudzenia pieniędzy - zaznaczył zarząd firmy Aksam, produkującej między innymi “Paluszki Beskidzkie”.

Dodatkowo ludzie okazują solidarność poprzez masowe wykupywanie produktów polskiej marki. Sam właściciel firmy nie wierzy w to, co się dzieje i bardzo dziękuję wszystkim zaangażowanym w pomoc.

Być może tak właśnie jest, że dobro wraca. Nie spodziewaliśmy się jednak takiej reakcji. To, co zrobiliśmy, wydaje nam się ludzkie, normalne i oczywiste. Ani przez chwilę nie myśleliśmy, żeby postąpić inaczej. To wywołało szok i zrobiło się o nas głośno, a tak naprawdę każdy — w sytuacji, takiej jak ta — powinien się tak zachować  - wyznał Adam Klęczar.