Szok, co znaleźli w oknie życia. "Nic nas już nie zdziwi"

Nie od dziś wiadomo, do czego służą rozmieszczone w całym kraju okna życia. O niemal wszystkich przypadkach pozostawienia dziecka w tym obiekcie dowiadujemy się później z mediów. To, co teraz miało miejsce we wrocławskim oknie, odbiera mowę. Właśnie pojawiło się oświadczenie.
Okna życia funkcjonujące w Polsce
Inicjatywa powstania okien życia w Polsce pojawiła się w 2006 roku. To wtedy siostry nazaretanki utworzyły pierwsze z nich w Krakowie przy ulicy Przybyszewskiego 39. Na ten moment Caritas prowadzi 61 takich obiektów na terenie całego kraju. To miejsca, które umożliwiają matkom zostawienie swojego dziecka w bezpiecznym miejscu w przypadku, kiedy nie mogą lub nie chcą zająć się pociechą.
Okna życia są specjalnie przygotowane, aby pozostawiony w nich noworodek był bezpieczny. Chodzi między innymi o zapewnienie ogrzewania i wentylacji, dzięki czemu dziecku nic się w nim nie powinno stać. Po umieszczeniu malca w oknie życia rozbrzmiewa dyskretny alarm, który informuje o fakcie opiekunki. Później noworodek przechodzi badania w szpitalu, następnie uruchamiane są procedury nadania tożsamości oraz adopcyjna.


Szokujące znalezisko w oknie życia
Jak się jednak okazuje, obiekty te nie zawsze są wykorzystywane w tym celu, w którym powinny. Zaskakujące znalezisko w oknie życia odkryły siostry boromeuszki we Wrocławiu, gdzie w prowadzonym przez fundację Evangelium Vitae oknie życia pozostawiono zwierzę. Chodzi o niewielkiego psa, którego ujrzały opiekunki zaalarmowane przez charakterystyczny dźwięk. O czworonogu szybko zrobiło się głośno.
Głos w sprawie zabrało między innymi wrocławskie schronisko dla zwierząt, które zajęło się psem. W mediach społecznościowych instytucja skrytykowała osobę, która zdecydowała się na taki krok. Nie od dziś wiadomo, że okna życia przystosowane są przede wszystkim do zapewnienia bezpieczeństwa ludzkim pociechom. W sieci rozgorzała szeroka dyskusja.
ZOBACZ TEŻ: Nie żyje ceniona aktorka. Bliscy przekazali tragiczne wieści
Wrocławskie schronisko dla zwierząt wydało opinię
Najpierw na stronie facebookowej schroniska pojawił się krótki post informujący o zdarzeniu. Przedstawiciele instytucji nie kryli swojego zaskoczenia tym, że ktoś postanowił pozostawić zwierzę w oknie życia. W międzyczasie okazało się, że suczka niedawno karmiła, w związku z czym pojawiła się obawa o to, co dzieje się z młodymi.
Zawsze mówimy, że nic nas już nie zdziwi, ale dzisiejsza interwencja z ok. 21:00 jednak nas zdziwiła.
Odebraliśmy nową podopieczną, która została porzucona w... oknie życia.
Więcej informacji wkrótce.
Pod postem w mediach społecznościowych pojawiła się szeroka dyskusja. Internauci mieli różne opinie na temat ruchu osoby, która zostawiła niewielkiego pieska w oknie życia. Jedni krytykowali tę decyzję, mówiąc, że czworonogowi mogła wydarzyć się krzywda, inni uznali z kolei, że inicjatywa powstania tego typu obiektów dla zwierząt mogłaby być dobrze oceniona.
- Z dwojga złego... Lepiej odebrać z okna życia, niż przywiązane z lasu..
- Porzucenie to porzucenie wszystko jedno gdzie
- Dobrze, że jest to okno życia.
- Jak tak można. Jakim trzeba być człowiekiem?












