Tragedia rodzinna u Ivana Komarenki. Oto co dzieje się w Rosji, "byliśmy przerażeni"

Ivan Komarenko w szczery sposób wypowiedział się na temat trwającej wojny na Ukrainie. Opowiedział o tym co dzieje się po stronie agresora, bo właśnie przebywa w Rosji. Mocno się przy tym pożalił.
Artysta przyznał, że działanie zbrojne prowadzone za naszą wschodnią granicą, są rodzinną tragedią dla niego samego i jego bliskich. Rozmowę z nim przeprowadził katolicki tygodnik “Dobry Tydzień”.
Ivan Komarenko o życiu w Rosji
W ostatnich latach piosenkarz kojarzy się przede wszystkim z tym, że głosi teorie spiskowe. Niestety nie potępił jednoznacznie agresji Rosji na Ukrainę. Gdy wojna wybuchła wokalista przestał udzielać się w mediach społecznościowych.
Fani mieli o to do niego pretensje. Jeszcze większe poruszenie zostało wywołane wtedy, gdy Komarenko jednak zaczął się wypowiadać. Przyznał, że w Rosji panuje większa wolność niż w Polsce, a do naszego kraju nie dochodzą prawdziwe informacje.

Ivan Komarenko o wojnie na Ukrainie
W wywiadzie dla wspomnianego tygodnika piosenkarz przyznał, że jego rodzinie ciężko jest w Rosji i wojna jest dla nich rodzinną tragedią, ponieważ jego bliscy mieszkają także na Ukrainie. Wszyscy z jego otoczenia mocno to przeżywają i są przerażeni.
Komarenko dodaje, że sam jest bardziej zafrasowany niż jego mama. Konflikt na linii Rosja - Ukraina stawał się coraz poważniejszy z biegiem lat. Z tego względu jego mama radzi sobie z tym wszystkim lepiej, bo była na to gotowa.
Ivan Komarenko oskarża Polaków o swoją słabą sytuację finansową
Na początku wojny Komarenko musiał autobusem udać się do Rosji przez Kaliningrad, bo odwołany były loty do Moskwy. Piosenkarz dodaje, że śledzi losy konfliktu z wielu perspektywy, aby mieć jak najlepszy obraz sytuacji.
Przez to, że artysta jest z Rosji ma bardzo utrudnione występy w naszym kraju. Menadżer przekazał mu, że organizatorzy koncertów nie zapraszają go z powodu jego pochodzenia.
Komarenko dodał, że głosy o powszechnej mobilizacji na terenie Rosji, które dotarły do naszego kraju nie są prawdziwe, bo wielu obywateli, w tym jego 24-letni szwagier nie wstąpili do wojska.

Źródło: pomponik.pl












