Wyszukaj w serwisie
Zdrowie i żywienie Aktywność silversa Pielęgnacja i uroda Lifestyle Silver Quizy
Lelum.pl > Dzieje się > Dramat w rodzinie pięcioraczków z Horyńca. To dlatego nie wrócą do Polski?
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 28.12.2024 14:18

Dramat w rodzinie pięcioraczków z Horyńca. To dlatego nie wrócą do Polski?

Vincent i Dominika Clarke
Fot. RodzinaClarke/YouTube

Rodzina pięcioraczków z Horyńca zaczyna mierzyć się z piętrzącymi problemami. Vincenta i Dominikę dotknęły kłopoty nie tylko związane ze sferą ekonomiczną, ale także z obciążeniami, jakie powoduje prowadzenie działalności w mediach społecznościowych. Małżeństwo znalazło się w ogniu krytyki. Dodatkowo, na ten moment 13-osobowa rodzina nie może wrócić do Polski.

13-osobowa rodzina musiała zamieszkać w Hostelu

Rodzice pięcioraczków z Horyńca musieli podjąć decyzję o przeprowadzce z ich tymczasowego lokum, do hostelu mieszczącego się w Tajlandii, gdzie rodzina na razie pozostaje. Ich nowe mieszkanie jest wyjątkowo skromne, znajduje się tam kilka sypialni z krytymi oknami, kuchnia, która nie była wyposażona w kuchenkę i mała łazienka bez wanny. Rodzice jedenastki dzieciaków zostali ostro skrytykowani za warunki, które otrzymują ich podopieczni.

  • Czy to nie jest dom uciech z parkingiem /wewnątrz/, 5 gołymi sypialniami - w każdej podwójne łóżko, okna zasłonięte na maksa, że tylko kawałek nieba widać, bez szaf na ubrania, szafek itp.
     
  • Kto tam bywał i co tam robił? Tylko dzieci kłaść do snu w tym! Podwórko, tylko z nazwy - wygrodzone blachą falistą. 
     
  • Klękajcie narody…To jest dramat, co oni zrobili tym dzieciom. 
     
  • Gorzej niż w sierocińcu. Tam nie ma normalnych okien, tam nie ma w ogóle okien, plus te szare plamy na ścianach to grzyb. 

Dodatkowo w ostatnim czasie youtuber publikujący pod pseudonimem Klepsydra nagrał film, w którym otwarcie krytykuje Dominikę Clarke, zarzucając jej sharenting, czyli publikację wizerunku w internecie dziecka, mimo wiążących się z tym konsekwencji. To nie jedyne problemy, jakie ostatnio spadły na barki małżonków.

radiowóz, policja
W rzece znaleziono ciało poszukiwanego 20-latka. Policja potwierdziła
Kolęda dla księdza
Nowe zasady kolędy. Ksiądz może żądać więcej

Internauci krytykują rodziców za niedopatrzenia w opiece nad dziećmi

Kolejnym zarzutem, z którym zmierzyli się rodzice pięcioraczków, było to, że niedostatecznie dbają o zdrowie swoich przedwcześnie urodzonych dzieci. Dominika Clarke nie pokazuje w swoich filmach momentów z rehabilitacji pociech, dlatego widzowie zastanawiają się, czy maluchy w ogóle otrzymują taką pomoc. 

Dominika przyznała, że nie nagrywa takich chwil, bo jest to dla niej emocjonalnie wyczerpujące. Taka argumentacja nie trafia do obserwatorów, którzy odbijają piłeczkę, komentując, że przecież kobieta pokazywała dzieci w chorobie, gorączce i innych trudnych sytuacjach. Na domiar złego, rodzina nie może wrócić do Polski.

ZOBACZ TEŻ: Kupił catering od wszystkich Gesslerów. Najgorzej u Magdy. A cena? Kolosalna

Rodzina Clarke na razie nie wróci do Polski

Ze względu na ogromne finansowe ograniczenia, Dominika i Vincent Clarke na razie nie mogą podjąć się wyjazdu do Polski. Szacuje się, że miesięczny koszt utrzymania 13-osobowej rodziny wynosi około 40 tysięcy złotych, co powoduje, że w ich i tak skromnym budżecie domowym nie ma już miejsca na bilety lotnicze.

Bilety do Polski to ogromny koszt dla trzynastoosobowej rodziny. Koszt około kilkudziesięciu tysięcy złotych. Teraz Clarke'ów na to zwyczajnie nie stać. Dlatego chcą zarabiać w Internecie – zdradza w rozmowie ze Światem Gwiazd jeden z pracowników TVN, zaangażowany w program „Pełna chata”. 

Program „Pełna chata” poświęcony był losom rodziny z Horyńca, zaraz po przyjściu na świat pięcioraczków. Emisja została zakończona, gdy Clarkowie przenieśli się do Tajlandii. To dało początek im finansowym kłopotom. Poniżej możecie zobaczyć film, na którym Dominika pokazuje, jak obecnie mieszka jej rodzina.

Powiązane
Powóz konny
"Baba z wozu..." Dokończ przysłowia polskie! 5/8 to już rekord. Pobijesz go?
Lawenda
Podsyp tym lawendę, a ugnie się od kwiatów. Każdy ma to w swojej kuchni