Sprawa Jacka Jaworka nie dawała Polakom spokoju od 3 lat. Po popełnieniu potrójnego zabójstwa w Borowcach mężczyzna zapadł się pod ziemię, a działania podjęte przez policję nie przynosiły skutku. Wiele wskazuje na to, że przełom w śledztwie nastąpił 19 lipca, gdy w Dąbrowie Zielonej natrafiono na zwłoki mężczyzny z raną postrzałową głowy. I choć cały kraj w napięciu oczekuje na badania DNA, które potwierdzą tożsamość denata, jednak policjanci pracujący przy sprawie są już niemal pewni, że ciało należy do Jaworka. Wszystko przez jeden szczególny znak.
W piątek rano w Dąbrowie Zielonej ujawniono ciało mężczyzny z raną postrzałową głowy. Od razu założono, że jest to poszukiwany od trzech lat Jacek Jaworek. Prokuratura zleciła sekcję zwłok, mającą wyjaśnić więcej szczegółów. Znamy jej wyniki.
Minęły trzy lata od zbrodni, której miał dokonać Jacek Jaworek. Właśnie trwają ustalenia, czy to jego ciało zostało odnalezione 5 kilometrów od miejsca zdarzenia. Strzelaniny sprzed lat uniknął tylko 13-letni wówczas Gianni. Co się dziś dzieje z chłopcem?
Trwa identyfikacja mężczyzny, którego ciało odnaleziono w Dąbrowie Zielonej. W międzyczasie pojawiły się pierwsze teorie dotyczące tego, co rzekomo mogło pchnąć Jacka Jaworka do decyzji o samobójstwie. Okoliczni mieszkańcy nie wierzą, że sam mógł podjąć taką decyzję.
Wciąż nie ma oficjalnych informacji w sprawie ciała odnalezionego w Dąbrowie Zielonej. Według niepotwierdzonych doniesień ma to być poszukiwany od trzech lat Jacek Jaworek. Ekspert zwraca uwagę na jeden przedmiot, który może być kluczem do śledztwa. To ma być kopalnia wiedzy.
Wczoraj w Dąbrowie Zielonej zostały znalezione zwłoki mężczyzny. Nieoficjalnie mówi się, że to poszukiwany od trzech lat Jacek Jaworek. Pojawiły się pierwsze teorie w związku z tym, co mógł robić przed śmiercią. To popchnęło go do podjęcia decyzji o samobójstwie?
Wczoraj rano w okolicach wsi Borowce zlokalizowano ciało mężczyzny z raną postrzałową głowy. Od razu zaczęto spekulacje, że to poszukiwany od trzech lat Jacek Jaworek. Nieoficjalne informacje potwierdzają tę teorię, wciąż czekamy jednak na formalne potwierdzenie. Uwagę zwraca strój osoby, której zwłoki odnaleziono.
Wczoraj w okolicach wsi Borowce zostało odnalezione ciało mężczyzny. Wstępne, nieoficjalne informacje sugerują, że może to być poszukiwany od trzech lat Jacek Jaworek. Wstępne analizy zdradzają więcej szczegółów na temat okoliczności śmierci zlokalizowanej osoby.
19 lipca w Dąbrowie Zielonej na Śląsku przechodzień natknął się na zawłoki mężczyzny z raną postrzałową głowy. Policja spekulowała, że należą one do poszukiwanego od 3 lat Jacka Jaworka. Tę informację mogły jednak potwierdzić tylko wyniki badań DNA. Portal TVN24 właśnie przekazał, że udało mu się do nich dotrzeć.
W lesie zlokalizowanym w pobliżu wsi Borowce ujawniono zwłoki mężczyzny z postrzałem głowy. Na miejscu pracuje prokuratura oraz policja. Nie wiadomo na ten moment, czyje jest to ciało, na miejscu znajdują się śledczy pracujący przy sprawie Jacka Jaworka.
Tematy dotyczące śmierci i pochówku budzą wśród większości osób dyskomfort i strach, jednak z drugiej strony — ciekawość. Praca w branży pogrzebowej nie jest szczególnie popularna, dlatego osoby, które przekazują wiedzę nabytą w tym zawodzie, cieszą się zainteresowaniem wśród internautów. Znana tanatolożka po raz kolejny zaskoczyła swoich odbiorców. Kobieta poruszyła temat związany ze zmienionym wyglądem zmarłego. W filmiku, który obiega sieć, opublikowała i omówiła zdjęcia z przerażającej sesji zdjęciowej.
"Pani z domu pogrzebowego" to popularna w mediach społecznościowych tanatolożka, której specyfika zawodu mogłaby przerazić niejedną osobę. Kobieta zajmuje się przygotowywaniem i malowaniem ciała zmarłego do pogrzebu. Okazuje się, że wbrew pozorom nie jest to aż tak upiorna praca, jak wyobraża ją sobie większość ludzi. "Pani z domu pogrzebowego" właśnie opowiedziała o kulisach pracy tanatologa. O co proszą ją bliscy zmarłych?