Wyszukaj w serwisie
styl życia programy dzieje się z życia wzięte
Lelum.pl > Dzieje się > Przepracowała 32 lata na kasie. Skandal, jaką wyliczono jej emeryturę. "To jakaś pomyłka"
Marta Jeziorna
Marta Jeziorna 31.08.2025 09:47

Przepracowała 32 lata na kasie. Skandal, jaką wyliczono jej emeryturę. "To jakaś pomyłka"

Kasa samoobsługowa
Fot. Zofia i Marek Bazak/East News

W Polsce średnia emerytura budzi wątpliwości, zwłaszcza gdy spojrzymy na historie osób, które całe życie poświęciły pracy, a po przejściu na emeryturę otrzymują kwoty, które nie wystarczają na godne życie. Smutnym przykładem jest kasjerka, której emerytura po 32 latach pracy woła o pomstę do nieba. To historia, która zmusza do refleksji nad stanem polskiego systemu emerytalnego i przyszłością emerytur.

System emerytalny w Polsce

Średnia emerytura w Polsce od lat nie przestaje budzić kontrowersji. Z danych wynika, że przeciętna wysokość świadczenia emerytalnego w Polsce wynosi obecnie około 2,6 tys. zł brutto, czyli ok. 1,9 tys. zł netto. Wydaje się, że to całkiem niewielka kwota, zwłaszcza biorąc pod uwagę rosnące ceny i potrzebę zapewnienia sobie godziwego standardu życia po przejściu na emeryturę. Jednak na wysokość emerytury wpływa wiele czynników – przede wszystkim wysokość opłacanych składek, długość okresu pracy i średnie wynagrodzenie w czasie aktywności zawodowej.

Polski system emerytalny jest oparty na tzw. systemie repartycyjnym, co oznacza, że składki osób pracujących aktualnie są przeznaczane na wypłatę świadczeń dla osób, które już odeszły na emeryturę. Wysokość emerytury zależy więc od tego, jak długo pracownik odprowadzał składki, ile zarabiał i w jakiej wysokości otrzymał średnią krajową. W praktyce oznacza to, że osoby o niskich zarobkach, szczególnie w branżach takich jak handel czy usługi, nie mają zbyt dużych szans na uzyskanie wyższej emerytury.

Problemem jest również to, że wiele osób przez całe życie pracuje na umowach cywilnoprawnych lub na pół etatu, co oznacza, że ich składki są niewielkie, a świadczenia emerytalne po latach pracy niewspółmierne do włożonego wysiłku. Z tego powodu wiele osób, w tym także emerytów, boryka się z ubóstwem lub bardzo niskim standardem życia. 

Plany podwyższenia wieku emerytalnego

W obliczu rosnącej liczby emerytów i mniejszej liczby osób aktywnych zawodowo, temat podwyższenia wieku emerytalnego powraca niczym bumerang. Z roku na rok coraz częściej mówi się o konieczności zmiany tego, jak funkcjonuje system emerytalny w Polsce. W 2017 roku zniesiono reformę podwyższającą wiek emerytalny, wprowadzoną przez rząd Donalda Tuska. Rząd PiS przywrócił wiek 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn, jednak pojawiają się głosy, że to rozwiązanie nie jest wystarczające, by system emerytalny funkcjonował sprawnie w przyszłości.

Wśród ekspertów pojawiają się coraz częstsze sugestie, by wiek emerytalny w Polsce ponownie został podwyższony, zwłaszcza w kontekście wydłużającej się średniej długości życia i zmieniającej się struktury demograficznej. Przewiduje się, że wkrótce liczba osób na emeryturze będzie stanowiła znaczną część społeczeństwa, co przy obecnym stanie finansów publicznych może wywołać poważne problemy. Dlatego rząd zaczyna rozważać możliwość stopniowego podwyższania wieku emerytalnego, by system emerytalny mógł nadal funkcjonować bez zagrożenia jego załamaniem.

Jednak kwestia podwyższania wieku emerytalnego budzi kontrowersje i wywołuje duże protesty. W szczególności nie ma zgody co do tego, jak system emerytalny powinien wyglądać w przyszłości. Osoby, które w większości pracowały w zawodach wymagających dużego wysiłku fizycznego lub w trudnych warunkach, często obawiają się, że nie będą w stanie pracować do późnej starości. Takie osoby, jak kasjerki, które przez całe życie pracowały na stanowiskach o niskiej pensji, nie wyobrażają sobie, by mogły dłużej zarabiać w takiej formie. Problemy zdrowotne, niewielkie zarobki oraz warunki pracy sprawiają, że podwyższenie wieku emerytalnego w takich przypadkach może być rozwiązaniem trudnym do zaakceptowania.

Przepracowała 32 lata. Jej emerytura to smutny żart

Historie takie jak ta kasjerki, która po 32 latach pracy otrzymuje 2 tys. zł emerytury, są coraz bardziej powszechne i stanowią rzeczywistość wielu osób, które pracowały przez całe życie, a mimo to nie mogą liczyć na godne warunki finansowe na emeryturze. Kasjerka, której historia stała się szeroko komentowana w mediach, była zatrudniona przez wiele lat w jednym z popularnych dyskontów spożywczych. Po przejściu na emeryturę dowiedziała się, że jej świadczenie nie pozwala na utrzymanie się w Polsce i jest zmuszona szukać dodatkowego źródła dochodu za granicą, aby związać koniec z końcem.

Jak dostałam pierwszą decyzję z ZUS-u, to nie mogłam w to uwierzyć — opowiada "Faktowi" pani Dorota. — Pracowałam 32 lata, a dostaję taką emeryturę? Poszłam do ZUS-u, żeby to wyjaśnić, ale usłyszałam, że wszystko jest dobrze wyliczone i to zależy od składek, jakie były odprowadzane. Ale co z tego? Za 2 tys. 151 zł to ja mogę opłacić rachunki i co dalej? Z czego żyć? Od września to już będzie mój czwarty wyjazd do Niemiec. Pracuję tam w opiece. To ciężka praca, zwłaszcza że mój kręgosłup wciąż mi doskwiera, ale tutaj w Polsce nie miałabym z czego żyć

To kolejny dowód na to, jak nierówności w systemie emerytalnym prowadzą do problemów, które dotykają najbardziej podatne grupy zawodowe. Kasjerki, sprzedawcy, pracownicy magazynów i wielu innych, którzy przez lata zbierali składki emerytalne, teraz muszą zmagać się z niskimi emeryturami, które nie wystarczają na pokrycie podstawowych kosztów życia. W tym przypadku mówimy o osobie, która przepracowała trzy dekady w jednym zawodzie, często wykonując fizyczną pracę w trudnych warunkach, a mimo to jej emerytura nie odzwierciedla jej wkładu w system.

Dodatkowe zatrudnienie za granicą w takim przypadku staje się koniecznością. Wielu emerytów nie wyobraża sobie przejścia na emeryturę bez dodatkowych dochodów, a w przypadku osób, które zarabiały na początku swojej kariery zawodowej minimalne pensje, różnice między emeryturą a kosztami życia są przepaścią. Takie historie stawiają pytanie, czy polski system emerytalny jest w stanie odpowiedzieć na potrzeby osób, które przez całe życie wypełniały swoje obowiązki, płaciły składki, a w zamian otrzymują świadczenia, które nie wystarczają na zapewnienie minimalnego komfortu życia.