Wypłynęły zdjęcia żony Rafała Trzaskowskiego. To DLATEGO wcześniej tego nie robiła

W sieci krąży wideo, które z rozbrajającą skrupulatnością pokazuje jedno: Małgorzata Trzaskowska niemal zawsze trafia do mediów w ujęciach na wprost lub „na trzy czwarte”. Przypadek? Raczej żelazna szkoła zdjęć politycznych. Kulisy są mniej romantyczne niż teoria spiskowa, ale dużo ciekawsze — bo mówią sporo o tym, jak dziś konstruuje się wizerunek.
To nie spisek, to nawyk fotografów
Autor popularnego filmiku z TikToka zestawia kadry z wieców, studiów i korytarzy sejmowych, by zasugerować, że ujęć z profilu po prostu brak. I faktycznie: w prasie i serwisach społecznościowych dominują frontalne portrety i lekki skręt głowy.
Dlaczego? Bo w polityce zdjęcie ma nie tylko „pokazać”, ale też „sprzedać”: kontakt wzrokowy buduje relację, a twarz ustawiona pod delikatnym kątem wygląda naturalnie i spokojnie.
Uchwycić odpowiedni kadr
Profesjonalne poradniki są tu bezlitosne: najbezpieczniejszy dla większości twarzy jest kadr trzy-czwarte. Pokazuje dwoje oczu, zarysowuje kości policzkowe i nie spłaszcza rysów. Tę zasadę od lat powtarzają szkoły portretu (Adorama pisze wprost, że „trzy-czwarte” bywa najbardziej pochlebne), a praktycy dodają, że większość osób ma „lepszą stronę” i warto ją eksponować.
W newsach dochodzi presja czasu: fotoreporter ma kilkanaście sekund, tłum za plecami i światło, które nie wybacza błędów. Dlatego wybiera kąt, który „niesie” w każdej redakcyjnej obróbce.
Małgorzata Trzaskowska z profilu
Co to oznacza dla Małgorzaty Trzaskowskiej? Że media — i sztaby — wybierają najpewniejszą estetykę. Profil w polityce potrafi być spektakularny, ale jest kapryśny: jedna zmiana światła i zamiast „dostojnie” wychodzi „ostro”, co w epoce memów kończy się viralem nie tam, gdzie trzeba. Nic dziwnego, że fotoreporterzy unikają „stagowanych” póz, a kiedy muszą zaryzykować, trzymają się szkółki portretu, nie eksperymentu.
Tym razem poszło o nos żony Rafała Trzaskowskiego. Okazuje się, że z profilu widoczny jest garb i opadająca końcówka. Czy to źle? Sami oceńcie.



































