Koszmar na drodze DW631! Wypadek zatrzymał cały ruch

Wypadek na DW631 w Zielonce sparaliżował popołudniowy ruch.Trasa stanęła, kierowcy gorączkowo szukali objazdów, a służby zabezpieczały miejsce. Co się wydarzyło na tym pechowym odcinku i jakie decyzje zapadły?
Zderzenie przy Szwoleżerów
Do groźnego wypadku doszło w sobotę, 30 sierpnia 2025 roku, na wysokości ulicy Szwoleżerów w Zielonce (powiat wołomiński). Zderzyły się tam dwa samochody osobowe, a siła uderzenia była tak duża, że oba pojazdy zostały niemal doszczętnie rozbite. Fragmenty karoserii i szkła rozsypały się na kilka metrów wokół miejsca zdarzenia, a ruch w stronę Nieporętu został całkowicie zablokowany.
Na miejsce natychmiast zadysponowano służby ratunkowe – straż pożarną, pogotowie oraz policję. Jedna osoba odniosła obrażenia wymagające pilnej pomocy medycznej, dlatego ratownicy zdecydowali o jej przetransportowaniu do szpitala karetką. W akcji uczestniczyli także strażacy, którzy zabezpieczyli pojazdy i oczyścili jezdnię, by uniknąć kolejnych niebezpiecznych sytuacji.
Funkcjonariusze policji potwierdzili, że obaj kierowcy byli trzeźwi i posiadali wymagane uprawnienia do prowadzenia pojazdów. Przyczyny wypadku będą teraz szczegółowo wyjaśniane – śledczy sprawdzą m.in. prędkość, z jaką poruszały się auta, oraz czy któryś z kierujących mógł nie ustąpić pierwszeństwa lub wykonać niebezpieczny manewr.
Służby na miejscu
Na miejscu działało kilka zastępów straży pożarnej, pięć zespołów ratownictwa medycznego oraz policja, która zabezpieczyła teren i rozpoczęła oględziny. W praktyce oznaczało to długie korki. DW631 nie ma w tym sezonie szczęścia do płynności.
Warszawski Transport Publiczny (WTP - organizator komunikacji miejskiej w aglomeracji) przekierował linię 199 na objazdy przez m.in. Czwartaków, Żołnierską, Strażacką i Powstańców, by ominąć zator. Dla pasażerów to niewygoda, ale dla służb standardowy scenariusz: najpierw ratowanie ludzi, potem porządkowanie jezdni, na końcu przywracanie ruchu.
Śledztwo i konsekwencje
Policja prowadzi czynności wyjaśniające i sprawdza, co dokładnie poprzedziło najechanie Volkswagena na tył BMW: prędkość, dystans, rozproszenie kierowcy, a może nagła zmiana toru jazdy? Do czasu zakończenia działań i uprzątnięcia wraków odcinek w stronę Nieporętu pozostawał zamknięty, a kierowcy musieli uzbroić się w cierpliwość albo wybrać alternatywne trasy.
Jeśli śledczy potwierdzą brak dodatkowych naruszeń, skończy się na mandacie i roszczeniach z OC.


































