Nie zdążył dokończyć swojej historii. Słowa Macieja "Slaba" Krakowiana poruszają do łez

Słowa, które dziś brzmią jak pożegnanie. Major Maciej „Slab” Krakowian – gwiazda polskich pokazów lotniczych F-16 i lider Tiger Demo Team – zginął podczas przygotowań do Air Show Radom. W sieci wraca jego rozmowa o „pasji, determinacji i marzeniach”. Brzmi prosto, ale kiedy zna się kulisy, ściska za gardło. Oto historia pilota, który kochał latanie bardziej niż flesze.
Kulisy tragedii i człowiek, którego kochały pokazy
Czwartek, 28 sierpnia. Na płycie radomskiego lotniska – próby, rutynowe checklisty, zespoły techniczne w gotowości. Chwilę później wszystko się urywa: rozbija się F-16, a potwierdzona przez wojsko i media informacja mrozi krew – nie żyje major Maciej „Slab” Krakowian, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich pilotów pokazowych.
To on przez ostatnie lata wyciągał tłumy pod niebo, a na jego solówkach telefony nie nadążały z nagrywaniem. Jeszcze niedawno opowiadał, że na końcu wszystkich procedur i teorii jest „to najważniejsze: pasja”. Dziś ten cytat wraca jak refren, którego nikt nie chciał słyszeć w takim kontekście.
Słowa majora Krakowiana
Krakowian w rozmowie nagranej w 31. Bazie Lotnictwa Taktycznego (Krzesiny) tłumaczył bez zadęcia: lotnictwo bojowe wymaga stalowych nerwów, ale startuje się z jednego pasa – miłości do latania. „Do zdolności manualnych i całej teorii dochodzi najważniejsze – pasja. Pasja, determinacja i marzenia” – powiedział i trudno o bardziej uczciwą definicję tego fachu.
Tiger Demo Team (czyli wojskowy zespół pokazowy F-16) był jego sceną i laboratorium jednocześnie: każdy przelot to show, ale i matematyka prędkości, przeciążeń, metrażu. W dorobku majora – ponad 1400 godzin w powietrzu, z czego ok. 1200 na F-16, a w lipcu 2025 r. wyróżnienie za solowy pokaz na brytyjskim RIAT.
Jeżeli chodzi o lotnictwo bojowe, do tego wszystkiego, czyli do zdolności manualnych, całej teorii, którą można czasami wykuć na pamięć, dochodzi najważniejsze – pasja. Pasja, determinacja i marzenia, które jesteśmy w 100% zdeterminowani, żeby zrealizować - powiedział major "Slab" Krakowian.
Jakie będą kolejne kroki w tej sprawie?
Co mówią organizatorzy AirShow?
Po katastrofie organizatorzy Air Show zmienili plany – ogłoszono decyzje w sprawie wydarzenia i zwrotów biletów, a część fanów publicznie prosiła, by pieniądze przekazać rodzinie pilota. W lotniczym środowisku ruszyła też poważna rozmowa o standardach bezpieczeństwa pokazów i o tym, jak mówić o ryzyku otwarcie, a bez szukania sensacji.
Śledczy i komisja będą liczyć sekundy i metry, ale dla widzów przez długi czas najważniejszy zostanie obraz człowieka, który mówił o lataniu jak o miłości życia.


































