PILNE! Tragiczne doniesienia ze Lwowa. Nie żyje polityk Andrij Parubij. Trwają poszukiwania sprawcy

W sobotnie południe Lwów zamienił się w plan mrocznego thrillera. Andrij Parubij zastrzelony — potwierdziły władze Ukrainy. Według pierwszych ustaleń napastnik podszył się pod dostawcę jedzenia i uciekł na elektrycznym rowerze. W mieście ogłoszono operację „Syrena” (policyjna obława z blokadami). Co wydarzyło się na ulicy, którą zwykle mija się w pośpiechu, a dziś śledzi cały świat?
Strzały w południe
Andrij Parubij, 54-letni były przewodniczący Rady Najwyższej i jedna z twarzy Euromajdanu, zginął na miejscu po serii strzałów oddanych na ulicy we Lwowie. Informację potwierdził prezydent Wołodymyr Zełenski, który nazwał zdarzenie „strasznym morderstwem” i zapewnił, że w poszukiwania zabójcy zaangażowano wszystkie służby. Śledczy mówią o kilku pociskach, media — nawet o ośmiu; świadkowie wskazują na mężczyznę przebranym jak kurier z plecakiem, który po ataku odjechał e-bikiem. Andrij Parubij nie żyje, a Lwów — miasto, które od początku wojny bywało bezpieczną przystanią — dostał bolesne przypomnienie, że „nie ma miejsc całkowicie bezpiecznych”.
Co udało się ustalić?
Przeczytaj także: Zełenski w żałobie. Pilne oświadczenie i natychmiastowa reakcja Polski | Lelum
Serce sprawy: osiem strzałów, „Syrena” i nagranie
Wstępne komunikaty Prokuratury Generalnej i policji brzmią jednoznacznie: napastnik strzelał z bliska i uciekł, a w mieście natychmiast ruszyła operacja „Syrena” — to specjalna procedura policyjna obejmująca obławy, blokady dróg i komunikaty do obywateli. W sieci krąży nagranie z momentu zabójstwa, które — jak relacjonują dziennikarze — potwierdza scenariusz z kurierem-zamachowcem.
Media lokalne i ogólnokrajowe piszą o ośmiu strzałach i pościgu zakrojonym na szeroką skalę. Andrij Parubij zastrzelony we Lwowie stał się w sekundę sprawą numer jeden; władze obwodu lwowskiego apelują o spokój, jednocześnie uszczelniając wyjazdy z miasta.
Jakie to może mieć konsekwencje?
Konsekwencje: polityczne echo i pytanie o motyw
Kondolencje spływają od rana: od prezydenta po dawnych współpracowników z parlamentu. Politycy mówią o „ciosie w serce Ukrainy”, ale zaznaczają: to nie czas na spekulacje. Na razie nie ma potwierdzonych informacji, by morderstwo miało bezpośredni związek z rosyjską agresją — śledczy skupiają się na identyfikacji sprawcy i możliwych pomocników. Parubij — były marszałek, były sekretarz Rady Bezpieczeństwa — był symbolem oporu i integracji z Zachodem, a jego śmierć będzie mieć ciężar nie tylko ludzki, lecz także polityczny.
Co dalej? Po pierwsze, szybkie ustalenie motywu; po drugie, pytanie o bezpieczeństwo elit w kraju objętym wojną.


































