Tegoroczna powódź to nie tylko zalane miejscowości i rwące rzeki zamiast ulic, lecz także, a raczej przede wszystkim ludzkie dramaty. Pani Kamila w niedzielny poranek zamieściła w sieci rozpaczliwy wpis. Szukała swoich rodziców, których dom został zniszczony przez żywioł. Są nowe informacja w sprawie.
Sytuacja powodziowa dramatycznie się rozwija. Prąd okazał się tak silny, że zmył jeden z domów z powierzchni ziemi. Zrozpaczona córka poszukuje rodziców, którzy mieszkali dokładnie w tym budynku, który został podmyty w Stroniu Śląskim.
Tak wygląda ostatnie nagranie z monitoringu, na którym widać Iwonę Wieczorek. Tajemnica jej zaginięcia do dzisiaj budzi ogromne emocje. Cała Polska zachodzi w głowę, co wydarzyło się z dziewczyną i dlaczego tak trudno rozwiązać jest tę zagadkę.
Wczoraj poinformowano o finale poszukiwań 49-letniej Anity D. Ciało kobiety odnaleziono w pobliskim lesie. Śledczy wciąż badają całą sprawę i próbują ustalić okoliczności przykrych wydarzeń. Rodzina nie może pogodzić się ze stratą.
Rok temu cała Polska żyła tragicznym wypadkiem, do którego doszło na autostradzie A4. W wyniku zdarzenia zginęła trzyosobowa rodzina z Myszkowa, a służby bardzo długo poszukiwały Sebastiana M., który rzekomo je spowodował. Teraz okazało się, że mężczyzna ma przebywać w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie otrzymał “złotą wizę”.
Sprawa nagłego zniknięcia Izabeli Parzyszek odbiła się głośnym echem we wszystkich mediach w naszym kraju. Teraz prokuratura w końcu podjęła decyzję w sprawie zaginionego 35-latki. O wszystkim zdecydował jeden istotny czynnik.
16-letni Krzysztof Dymiński wyszedł z domu nad ranem w maju ubiegłego roku i od tamtej pory uważany jest za zaginionego. Rodzice Krzyśka nie tracą nadziei, jego ojciec prowadzi poszukiwania na własną rękę. Ostatnio wystosował specjalny apel do swoich obserwujących. Z kolei teraz znalazł się świadek, który twierdzi, że widział Krzysztofa. Będzie przełom w sprawie?
Cała Polska żyła zaginięciem Izabeli Parzyszek. Kobieta była poszukiwana od 9 sierpnia, kiedy to podróżowała sama autostradą A4 z Bolesławca do Wrocławia, aby odebrać ze szpitala swojego tatę. Izabela odnalazła się po 11 dniach. Od tamtej pory nie chce mieć kontaktu z bliskimi. Tomasz Parzyszek nie przebierał w słowach. Wszystko się wydało.
Okoliczności tego zaginięcia nadal nie są do końca zbadane. Nikt nie wie, co się stało z Piotrem Pietrzakiem, a za pomoc w jego odnalezieniu wyznaczono pokaźną nagrodę. Dlaczego Piotr P. zniknął? Czy coś mu się stało? Czy uciekł sam? Mimo że od zaginięcia minęło wiele lat, w tej sprawie nadal jest więcej pytań niż odpowiedzi.
Ojciec Krzysztofa Dymińskiego nie ustaje w poszukiwaniach swojego zaginionego syna Krzysztofa. Co weekend przemierza Wisłę. Teraz dokonał strasznego odkrycia.
Wciąż trwają poszukiwania Krzysztofa Dymińskiego. Teraz ojciec chłopca poinformował funkcjonariuszy policji o swoim przerażającym odkryciu. Niesamowite, co znalazł na brzegu Wisły.
Nie milkną echa głośnej sprawy zaginięcia Izabeli P. Pomimo tego, że kobieta się odnalazła, śledztwo nadal jest w toku. Izabela jest na obserwacji psychiatrycznej. Ciekawe jest to, że nie chce mieć kontaktu z rodziną. Okazuje się, że była w konflikcie z najbliższymi. Głos zabrali sąsiedzi, który opowiedzieli o jej awanturze z ojcem.
Sprawa zaginięcia Izabeli P. jest jedną z najbardziej tajemniczych i nieoczywistych, do których doszło w ostatnim czasie na terenie Polski. Kobieta zaniknęła, pozostawiając na autostradzie A4 swój samochód i telefon. Odnalazła się po 11 dniach, jednak śledczy wciąż nie są pewni, co działo się z 35-latką przez ten czas. Nie tylko policja ma odnośnie tej sprawy spore wątpliwości. Małgorzata Marczulewska, detektywka z Grupy AVERTO, opowiedziała, jak ta historia wygląda z jej perspektywy. Aż przeszły nas dreszcze.
Zaginięcie Izabeli P. było jedną z najgłośniejszych spraw w polskich mediach. Teraz wiadomo już, że 35-latka najprawdopodobniej sama podjęła decyzję o swoim zniknięciu. Głos zabrali również świadkowie Jehowy, którzy zdradzili, co uważają na temat ewentualnych powodów jej ucieczki.
Tajemnicza sprawa zaginięcia 35-letniej Izabeli P. rozwiązała się w 11 dni po rozpoczęciu poszukiwań. Kobieta odnalazła się cała i zdrowa, choć śledczy wciąż mają mnóstwo pytań dotyczących tego, co się z nią działo oraz dlaczego zdecydowała się tak nagle zniknąć. W ostatnim czasie głos zdecydowała się zabrać dawna koleżanka Izy, tym razem swoimi obserwacjami podzielił się jej sąsiad. Te słowa zaskakują.
Sprawa Izabeli P. rozgrzała do czerwoności media w całej Polsce. Przez 11 dni wszyscy Polacy zastanawiali się, co się stało z 35-latką i na bieżąco śledzili wszystkie doniesienia, które jej dotyczyły. W końcu 20 sierpnia służby oficjalnie potwierdziły, że kobieta odnalazła się. Gdy okazało się, że Izabeli nic nie dolega, ani nikt nie zrobił jej krzywdy, rozsierdzeni internauci zaczęli pomstować, że to na nią powinny spaść wszystkie koszta 11-dniowych poszukiwań. Czy rzeczywiście tak się stanie?
Chociaż Izabela Parzyszek odnalazła się cała i zdrowa, ekspert zapewnia, że to może być dopiero początek tej sprawy. Czy w tle jest wątek kryminalny? Zdaniem specjalisty, z pewnością tak.
35-letnia Izabela Parzyszek odnalazła się wczoraj w godzinach popołudniowych. Póki co wiemy, że jest cała i zdrowa. Więcej światła na tę sprawę ma rzucić przesłuchanie jej. Nadal bowiem nie jest wiadome, gdzie Izabela spędziła minione dni, kiedy cała Polska jej szukała. Czy rodzice Izy wiedzieli, że chce uciec? Teraz sąsiadka ujawniła, co zrobili po jej zaginięciu.
Mąż Izabeli Parzyszek w końcu zabrał głos po tym, jak jego żona się odnalazła. To nie bywałe, co powiedział Tomasz Parzyszek.
Jak udało się wczoraj ustalić polskim mediom, najwcześniejszym terminem, kiedy byłoby możliwe przesłuchanie Izabeli P., był dzisiejszy dzień. Tymczasem dotarły do nas nowe wieści z prokuratury. Przesłuchanie nie odbędzie się dziś z racji na stan zdrowia Izabeli.
Zaginiona 9 sierpnia Izabela Parzyszek odnalazła się wczoraj w Bolesławcu. Kobieta miała sama pojawić się pod domem swoich znajomych i zapukać do drzwi. Izabela była głodna i wycieńczona. Przypomnijmy, że zaginęła, jadąc do Wrocławia. Wiadomo już, co wydarzyło się na autostradzie.
Izabela P., która od 11 dni była uznawana za zaginioną, odnalazła się. Kobietę przewieziono do szpitala. Pomimo tego, że pierwsze informacje o jej stanie zdrowia były dobre, wiele wskazuje na to, że jest gorzej, niż zakładano.
Nie milkną echa sprawy zaginionej Izabeli, która odnalazła się wczoraj. Kobieta ma być cała i zdrowa. Więcej powie nam jej przesłuchanie, które odbędzie się najszybciej we środę. Teraz głos zabrali także jej znajomi, którzy ujawnili, jaka była przed zniknięciem. To może niepokoić.
Izabela Parzyszek odnalazła się cała i zdrowa. Po 11 dniach nieobecności kobieta zapukała do drzwi domu znajomych, którzy mieszkają w Bolesławcu. Pomimo tego, że Izabela P. fizycznie ma być w dobrym stanie, była wycieńczona i głodna. Więcej z pewnością dowiemy się, kiedy zostanie przesłuchana. Podano najwcześniejszy możliwy termin.
W ostatnim czasie cała Polska żyła zakrojonymi na szeroką skalę poszukiwaniami zaginionej Izabeli Parzyszek. Kobieta odnalazła się dzisiaj po 11 dniach. Tak po prostu zapukała do drzwi domu swoich znajomych w Bolesławcu. Oni z kolei wezwali policję. Teraz Izabela Parzyszek przerwała milczenie. Do służb miała jedną prośbę.
Izabela Parzyszek po 11 dniach poszukiwań odnalazła się cała i zdrowa. Kobieta miała zapukać do drzwi domu swoich znajomych, a oni wezwali służby. Wszyscy zastanawiają się, co działo się z nią przez te 11 dni. Na ten moment chyba tylko jedna osoba jest w stanie odpowiedzieć na to pytanie.
Izabela Parzyszek, która był poszukiwana od 9 sierpnia, zapukała dzisiaj do drzwi domu znajomych. Kobieta miała odnaleźć się cała i zdrowa, jednak pomimo tego, policja zdecydowała się wezwać do niej zespół ratownictwa medycznego. W jakim stanie tak naprawdę jest Izabela?
Od 11 dni trwały poszukiwania zaginionej Izabeli z Bolesławca. Choć wszyscy powoli tracili nadzieję, dziś w okolicach południa zdarzył się cud. Kobieta sama przyszła pod drzwi znajomych. Do policji miała specjalną prośbę.