Na północy polski doszło do tragicznego wydarzenia. Dramat rozegrał się na oczach wielu dzieci i nastolatków, którzy wracali właśnie do swoich domów ze szkół. Nieuważność pieszych zakończyła czyjeś życie. Okoliczności wypadku są dla wielu niezrozumiałe. Wydawać by się mogło, że tej tragedii można było uniknąć.
Kamilek walczył o życie przez ponad miesiąc. Niestety, chłopiec miał tak silne obrażenia całego ciała, że nie udało się go uratować. Teraz jego ojciec mówi, jak radzi sobie po stracie dziecka. Brat Kamilka także bardzo za nim tęskni. Fabianek ciągle pyta o jedną rzecz.
Już wiadomo, w jakim stanie jest kobieta poszkodowana w tragicznym wypadku, spowodowanym przez Ł. Żaka na Trasie Łazienkowskiej. W wyniku obrażeń kobieta trafiła do szpitala w stanie krytycznym.
W wielu miejscach w Polsce woda powoli opada, pozostawiając po sobie krajobraz, na widok którego chce się płakać. Mimo to wiele miast dopiero przygotowuje się na najgorsze. Na nadejście fali wezbraniowej czeka m.in. Brzeg Dolny. Tam sytuacja jest szczególnie trudna. Mieszkańcy z niepokojem przyglądają się miernikom poziomu wody i zastanawiają się, czy dojdzie do ewakuacji. To już kwestia centymetrów!
Pojawiają się kolejne niepokojące informacje z Brzegu Dolnego. Niebezpieczeństwo zbliża się nieubłaganie. Scenariusz, w którym fala kulminacyjna z Odry zaleje miasto, jest coraz bardziej realny. Mieszkańcy czynią jednak wszystko, aby to tego nie dopuścić.
Mieszkańcy wielu miast walczą z niebezpiecznym żywiołem. Tłumnie pojawiają się na wałach, by układać worki z piaskiem. To jednak “syzyfowa praca”, ponieważ w umocnieniach tworzą się przecieki. Mimo zmęczenia nie przerywają akcji. Najbliższe dni będą decydujące. Meteorologii i Gospodarki Wodnej poinformował o nowym zagrożeniu.
Wiele miast i miejscowości walczy ze skutkami wielkiej wody. Służby ratunkowe apelują o słuchanie komunikatów i podporządkowywanie się im. Nie wszyscy jednak chcą rozstać się z dorobkiem życia. Zdarza się, że ludzie odmawiają ewakuacji. Sytuacja powodzian w takim wypadku robi się dramatyczna. Nie zawsze istnieje możliwość, aby dotrzeć do nich później z pomocą.
Sytuacja powodziowa staje się coraz gorsza. Kolejne miasta stają się ofiarami wielkiej wody. Ostatniej nocy bezpieczeństwo mieszkańców Brzegu Dolnego na Dolnym Śląsku zawisło na włosku. Nikt nie przewidział takiego obrotu sprawy.
Pojawiły się kolejne doniesienia w sprawie katastrofalnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej. Sprawca zdążył zbiec za granicę. Początkowo uważano, że może to być Hiszpania lub Austria. Prawda okazała się jednak inna.
“Zostawcie Titanica” - słyszymy w słowach piosenki Lady Pank. Choć utwór z sentymentem wspomina chwile, które musiały wydarzyć się na statku, pobrzmiewa w nich także ostrzeżenie. Wciąż jednak są tacy, którzy chcą wrócić do przeszłości i odkryć wszystkie tajemnice wraku. Jedna z takich prób zakończyła się niestety tragedią. Śledztwo w sprawie Titana trwa.
Łukasz Żak jest poszukiwany przez warszawską prokuraturę listem gończym. Mężczyzna jest podejrzany o spowodowanie tragicznego wypadku, w którym zginął 37-letni mieszkaniec Grochowa i ucierpiały w nim jego żona i dzieci.
Trwa wielkie sprzątanie i szacowanie strat po powodzi, która przetoczyła się przez południową Polskę. Prawdziwy dramat przechodzą mieszkańcy Głuchołaz, potrzebne będą astronomiczne kwoty, aby odbudować miejscowość.
Dopiero co Polskę obiegły wieści z Żagania, a już kolejne miasto zmaga się z kryzysem. Powodem jest podnoszący się poziom wody na rzece Bóbr. Trudno teraz przewidzieć jak rozwinie się sytuacja. Powodzianie najpierw słyszą uspokajające słowa i optymistyczne prognozy, a w następnej chwili zmuszeni są do ucieczki i ratowania życia.
Ludzie masowo tracą swój dobytek na skutek powodzi, która przetacza się przez południowo-zachodnią Polskę. Jedną z miejscowości, która ucierpiała najbardziej, jest Stronie Śląskie, które wygląda jak po apokalipsie. Mieszkańcy zastanawiają się, czy jest tam w ogóle, do czego wracać.
Napływają kolejne, niepokojące wieści z zachodniej części kraju. Miasto położone na pograniczu Niziny Śląsko-Łużyckiej i Wału Trzebnickiego za chwilę może zostać zalane. Do przelania wałów zostało już tylko 20 centymetrów. Ogłoszono ewakuację.
Walka z powodzią trwa. Służby ratunkowe podejmują kolejne działania, aby niwelować skutki wielkiej wody i ratować ludzkie życia. Kolejne wieści, które docierają z Dolnego Śląska, wprawiają jednak w stan niepokoju. O aktualnej sytuacji poinformowała prezeska PGW.
Powódź szaleje i zbiera coraz większe żniwa. Widok zniszczonych miast, zalanych domów i wraków samochodów na ulicach nie oddaje całego obrazu tragedii. Wielka woda zabiera również życie. Pojawiły się informacje o kolejnej z ofiar.
Mieszkańcy terenów zalewanych od kilku dni przez powódź przechodzą prawdziwe piekło. Woda po kolei odsłania tragiczne widoki, takie jak ciała ludzi i zwierząt. Jak się okazuje, nie zawsze służby są w stanie zająć się wszystkim na bieżąco, co sprawia, że ludzie są narażeni na naprawdę makabryczne okoliczności.
Wczoraj godzinami trwała akcja umacniania wałów na wrocławskich Marszowicach. Tymczasem mieszkańcy położonych niżej osiedli: Stabłowic, Leśnicy, Złotników i Jarnołtowa, którym również grozi zalanie, poinformowali, że na tych terenach nie pojawiły się służby.
Nie tylko Odra stanowi aktualnie śmiertelne zagrożenie. Stan alarmowy na rzece Bóbr został znacząco przekroczony. Woda zaczęła już zalewać kolejne miasto. Sytuacja jest wyjątkowo dramatyczna. Ludzie wpadli w popłoch.
Cały kraj zmaga się z powodzią, jednak Odra wciąż pozostaje nieujarzmiona. Z najnowszych prognoz wynika, że do kryzysu na Dolnym Śląsku może dojść wcześniej, niż ktokolwiek by się spodziewał.
Wczoraj zarządzono ewakuację Nysy. Choć burmistrz miasta nawoływał do zachowania spokoju i słuchania poleceń służb, nie udało się uniknąć wybuchu paniki. Sytuacja nadal jest poważna. Trwa walka o utrzymanie jednego z wałów.
Powódź sparaliżowała Jelenią Górę. Mieszkańcom zagraża wylewająca rzeka Bóbr. Przepełniają się również zbiorniki w Cieplicach i Sobieszowie. Część miasta znalazła się pod wodą. Szczególnie przejmujący jest widok miejscowego cmentarza.
Przygniatające wieści spływają z Głuchołazów i okolic. Powódź doszczętnie zniszczyła okoliczne tereny. Panują tam sceny jak po apokalipsie, a zrozpaczeni mieszkańcy nie poznają swojego dotychczasowego miejsca zamieszkania. Mają żal o to, że nie otrzymują wystarczającej pomocy.
Sytuacja w południowo-zachodniej Polsce od kilku dni jest dramatyczna. Z dnia na dzień lista miejscowości, w których przeprowadzane są ewakuacje, wydłuża się. Trwa nierówna walka z żywiołem, który przybiera na sile. Właśnie przekazano informacje o pęknięciu kolejnego zbiornika. To może mieć opłakane skutki! Po sieci rozprzestrzenia się wstrząsające nagranie.
Niestety, odnaleziono ciało kolejnej ofiary śmiertelnej na skutek strasznych powodzi w południowo-zachodniej Polsce. Mężczyzna był cenioną postacią. Wiadomość potwierdziła najbliższa rodzina. Spływają kondolencje.
Sytuacja powodziowa w Polsce osiągnęła apogeum. W wielu miejscach w naszym kraju sytuacja jest dramatyczna. W innych woda zdążyła już opaść, ukazując wstrząsający krajobraz. Zdjęcia spustoszonych ulic przypominają bardziej kadry z filmu postapokaliptycznego, niż rzeczywistość. Fakty są jednak nieubłagane. Już wiadomo, że te kadry przejdą do historii.
Odnotowano kolejną ofiarę śmiertelną powodzi. Przykra informacja dobiegła z Bielska-Białej. Ciało młodego mężczyzny zostało wyłowione z wody. Nie udało się go uratować.